Z poprzednich dwóch części dowiedzieliście się, jak rozwijała się komunikacja miejska u stóp Karkonoszy. Były tramwaje, próba wprowadzenia trolejbusów, wreszcie otwarcie rozdziału „autobusy” i zamknięcie rozdziału „tramwaje”. Potem rozszerzenie działalności o Bolesławiec, a później Szklarską Porębę i zmiana nazwy z MPK na WPK. Dziś będzie o najnowszej historii, już po uniezależnieniu się Bolesławca i likwidacji linii miejskiej w Szklarskiej Porębie.
W 1992 roku na trasy w Kotlinie Jeleniogórskiej po raz pierwszy wyjechały autobusy z automatyczną przekładnią. Były to Jelcze 120MM #700-702. Jeszcze w tym samym roku sprowadzono kolejnego Ikarusa 260.04 #703. Linia nr 5 została podzielona na dwie części – od Teatru do Siedlęcina „piątka” pozostała na dotychczasowej trasie, zaś od Teatru do Staniszowa i Sosnówki Górnej utworzona została nowa linia – 19. Od września zaś linia nr 8 przestała jeździć na Zabobrze i trasę z Wojcieszyc kończyła na przystanku Strzelecka Góra. Na terenie Gminy Mysłakowice testowano zaś – jak się okazało – całkowity niewypał. Otóż linia nr 3 została skrócona do szkoły w Łomnicy, zaś 11 – do pętli Przyboczna na Osiedlu Łomnickim, a z Mysłakowic do Wojanowa puszczono linię nr 17 – bez żadnych znaków skomunikowania na rozkładzie „trójki”. Na szczęście ten niewypał kursował tylko miesiąc. Wróciła też linia 0 na trasie: Kiepury – Konstytucji 3-go Maja (dziś Aleja Jana Pawła II) – Grunwaldzka – Podwale – Sobieskiego – Karola Miarki – Lipowa/ Powstańców Wielkopolskich – Wolności – Wojska Polskiego – 1 Maja – Wincentego Pola – Złotnicza – Traktorowa – Różyckiego – Ogińskiego – Bacewicz – Kiepury. Przywrócona została też „szóstka” – tym razem na trasie Kiepury – Osiedle XX-lecia. Pod koniec roku utworzono linię nr 20. Początkowo z powodu remontu mostu na Mostowej w relacji Kozia – Zabobrze – Grunwaldzka, po otwarciu wspomnianego mostu przedłużona na Jelchem. Była niemal kopią „trójki”, tyle że przejeżdżała przez niemal całe Zabobrze (nie wjeżdżała tylko na Kiepury – specjalnie dla tej linii wyznaczone były przystanki „Zabobrze III”, w kierunku Jelchemu na Bacewicz, w kierunku Koziej na Konstytucji 3-go Maja, w obrębie tego samego skrzyżowania, zlikwidowane w 2000 roku).
W 1993 roku sprowadzono następne Ikarusy 260.04 (#704, 708 i 709), po raz pierwszy pojawiły się też Autosany H6-06 „Melon” (#705-707). Kupiono też używanego Jelcza L11 (#710) i nowego Jelcza 120M (#711 – pomimo silnika WS Mielec SWT11/300/1, wyposażono go w przekładnię automatyczną ZF 4HP-500). Do Warszawy wróciły wypożyczone w 1987 roku (i – co ciekawe – zarejestrowane na województwo jeleniogórskie) cztery Ikarusy 280.26. Przywrócona została linia nr 14, ale na nowej trasie – z Dworca Głównego na nową pętlę przy ulicy Staszica. Początkowo autobus skręcał tam bezpośrednio z Cervi, ale w 1994 roku trasa została poprowadzona przez uzdrowiskową część Cieplic i ulicę Pułaskiego, a także cztery kursy (później pięć) przedłużono na Kozią. Linia nr 15 zaś dostała dwa nowe przystanki – przelotowy Karkonoska 76 (gdzie przesunięto granicę strefy opłat z przystanku Fabryka Mebli – dzisiaj Pod Chojnikiem) oraz krańcówkę Jagniątków Kościół. Zlikwidowana została linia nr 13, utworzono zaś linię 18, która była niemal kopią „czternastki” z lat 1979-1980 (Plac Piastowski – Wolności – Podgórzyńska – Nad Stawami – Podgórzyn – Przesieka/ Borowice/ Zachełmie) oraz zwiększono liczbę kursów wariantowych „czwórki” do Zachełmia. Zlikwidowano również linię CZ, na pętlę Czarne skierowano linię nr 12. Linia 0 zaś straciła status okólnej, stała się linią szczytową na trasie Dworzec Główny – 1 Maja – Wincentego Pola – Złotnicza – Traktorowa – Rózyckiego – Ogińskiego – Bacewicz – Kiepury – Konstytucji 3-go Maja – Podwale – Sobieskiego – Karola Miarki – Jelchem. Wymyślono również sensowniejszą wersję linii 17 – z zajezdni MZK przez Łomnicę i Krogulec do Bukowca. Ale jeszcze w tym samym roku zniknęła.
Wóz #711 był pierwszym w Jeleniej Górze z głosowym Systemem Informacji Pasażerskiej. Działanie głośników w tym celu możliwe było dzięki wprowadzeniu do autobusów autokomputerów firmy R&G Mielec (konkretnie SRG-2000 w różnych typach), które dawały możliwość wystawiania biletów jednorazowych przez kierowcę, a także służyły jako sterowniki do rzeczonego systemu informacji głosowej, a w późniejszym czasie – także jako sterowniki tablic mozaikowych i świetlnych.
Niewielkie dostawy taboru trwały do roku 1996. Konkretnie: w 1994 roku przyjechały Jelcz L11 #712 (który więcej stał niż jeździł), Ikarus 260.04 #713 i dwa Autosany H6-06 #714 i 715 (te dwa zakupione zostały przez Gminę Podgórzyn). W 1995 roku przyjechał pierwszy autobus fabrycznie wyposażony w mozaikowy wyświetlacz – był to Autosan A1010M #716. Dostarczono też cztery Jelcze 120M (#717-720 – silnik Mielec i skrzynia automatyczna ZF) oraz prototypowego Jelcza M070 (#721). W 1996 roku przyjechały kolejne dwa „melony” (#722 i 723) oraz Jelcz PR110R (#724).
W 1994 roku podjęto trzecią próbę – tym razem skuteczną – utworzenia linii nr 17. Była to najprościej mówiąc skrócona do Osiedla Orlego „siódemka”.
W 1995 roku uruchomiono drugą linię pośpieszną – B, na trasie Kiepury – Piechowice PKP. Wtedy też linię nr 6 przekierowano przez całą długość ulicy Kiepury, koło Związkowca (dziś Małcurzyńskiego) i Kembudu (dziś Sygietyńskiego – ZUS). Zaś w 1996 roku przywrócono „trzynastkę”, ale na zupełnie innej trasie – spod szkoły nr 2 w Piechowicach raz do Michałowic, a raz do Kopaniny. I tylko w dni nauki szkolnej. To właśnie dla tej linii uruchomiono w Michałowicach pętlę Michałowice Śnieżna. Dodatkowo na wsparcie linii z Zabobrza do Centrum uruchomiono linie 21 i 22 na trasie Kiepury – Zajezdnia. Pierwsza z tych linii jeździła przez Podwale i Karola Miarki, druga – przez Wojska Polskiego.
W 1997 roku dostarczono 15 fabrycznie nowych autobusów. 5 z nich to pierwsze w Jeleniej Górze autobusy niskowejściowe, a konkretnie Volvo B10BLE z nadwoziem Carrus City (#725-729). 15 pozostałych to Jelcze 120MM/1 (#730-744). Wówczas skasowano wszystkie Ikarusy 260.04 (poza przerobionym z 280.26 wozem #615). Utworzono też szczytową linię 23 na trasie Przyboczna – Kiepury. Linie 21, 22 i 23 zostały zawieszone w 1999 roku – w tym samym, w którym uruchomiono linię nr 25, która zaczynała trasę koło Małej Poczty, a kończyła daleko za Dworem Czarne – przy Czarnoleskiej 57. I ze względu na kiepskie możliwości manewrowania mogły tam jeździć tylko autobusy Mini.
Pojazdy Volvo B10BLE były pierwszymi (i właściwie jedynymi) pojazdami wyposażonymi w kasowniki KRG-4 (to te brązowe). Jelcze 120MM/1 nadal miały kasowniki KRG-2.
Kolejna dostawa pozwoliła zakończyć eksploatację części Ikarusów 280. W 2000 roku dostarczono 6 sztuk pojazdów Volvo B10BLE 6×2 z nadwoziem Carrus City (#745-750) oraz jeden egzemplarz Volvo 7000 (#751). Autobusy te, wyposażone w zielone kasowniki KRG-6 (w które wyposażano także później dostarczane wozy), obsługiwały wyłącznie linie 6, 7, 17, 26 i 27, bo na innych trasach było zbyt nierówno. W tym czasie Volvo B10BLE z pierwszej dostawy zaczęły się pojawiać na innych liniach niż wymienione – nierzadko na liniach nr 3 i 9, ale to dopiero po zainstalowaniu wyświetlaczy w tych pojazdach. W międzyczasie utworzono linie 26 (niemal dokładna kopia „szóstki”, z tym że zamiast na skróty przez Aleję Jana Pawła II, kursowała przez Bacewicz i Ogińskiego) i 27 (Kiepury – Osiedle Orle przez Bacewicz, Ogińskiego, Różyckiego, Aleję Jana Pawła II, Mostową i Podwale). Linie 21 i 22 zaczęły kursować na trasie Centrum Handlowe „Echo” – Mała Poczta, właściwie w ten sam sposób co przed zawieszeniem. Obie jednak znów zostały zawieszone po uruchomieniu bezpłatnych linii H (do CH „Echo”) i TES (do Tesco). Zaczęły być cyrki z „ósemką” – najpierw we wrześniu 2000 ją zlikwidowano, po to aby w połowie 2001 roku znów ją przywrócić. Zaś w 2002 roku zakończono kursowanie na linii pośpiesznej B.
W 2003 roku dostarczono jeszcze trzy autobusy Volvo B10BLE 2×6 (#752-754) – tym razem z klimatyzacją kabiny kierowcy. Układ linii nie zmienił się (jedynie zlikwidowano linię pośpieszną A), a kolejne nowe autobusy przyjechały dopiero w 2006 roku. Były to dwa Jelcze M121I3 Mastero (#755 i 756) oraz sześć pojazdów Jelcz M101I3 Salus (#757-762) Przez bardzo długi czas były to ostatnie nowe autobusy dostarczone do jeleniogórskiego MZK. W tym też roku MZK Jelenia Góra pożegnało dwa ostatnie „psiukacze” – #662 i 669 oraz Jelcze L11 #710 i 712. Również ostatecznie zlikwidowano linię nr 8, początkowo skracając ją do przystanku Wojcieszyce Średnie.
W międzyczasie, w roku 2005, reaktywowano linię nr 23. W porównaniu z poprzednią wersją miała zupełnie inną trasę – spod Kolegium Karkonoskiego (Podchorążych) na Staszica.
W 2007 roku tabor MZK Jelenia Góra zasiliły cztery używane MAN-y NL223 (#763-766) z przeszłością w Wiedniu oraz dwa mikrobusy Mercedes-Benz 410D z zabudową Kutsenits (#767-768), które przyjechały również z Austrii, tyle że z Furstenfeldu. Pożegnano zaś Autosana A1010M #716.
W 2008 roku sprowadzono kolejne używane autobusy z Niemiec i Austrii, a wśród nich prawdziwą perełkę – MAN-a SG292 (#770) z roku 1988, jeżdżący wcześniej przez 20 lat w Ludenschield. Niemniej zrobił się wówczas „szał” na autobusy Mini i Midi, stąd MAN-y NM222 (#769 i 773) i NM223 (#771) z nadwoziem Goppel, Iveco Cacciamali Urby (#772) i Kutsenits Stario (#774).
W 2009 roku przewoźnik pożegnał dwa ostatnie Ikarusy 280.26 #697 i 698. Ten drugi wziął udział w imprezie pożegnalnej, choć jeszcze przez pół roku można było oba wozy spotkać w ruchu liniowym. Rozstano się także ze wszystkimi Autosanami H6. Sprowadzono kolejne używki – przegubowe MAN-y NG312 (#775, później #783 i 784), kolejne MAN-y NM223 (#776 i 777, a później #781 i 789), oraz Kutsenitsy Stario (#778-779, 782, 788 i 790). Osobliwościami były MAN NM223.2 (#780), NL313 (#785 – zwykle silnik o mocy 310 KM był używany w przegubowych modelach tej marki), NM223.3 (#786 – układ drzwi 2-2-2, nietypowy dla autobusu Midi) i creme de la creme – NL262F z nadwoziem Lauber & Fils (#787 – autobus nieco ponad 10 m z pełnowymiarowymi kołami autobusu 12-metrowego i hakiem z tyłu). Linia nr 15 straciła ostatecznie status przyspieszonej.
W roku 2010 zmieniły się trasy linii nr 14 i 23. Właściciel terenu, na którym znajdowała się pętla Staszica, zażądał opłat z kosmosu za korzystanie z pętli. Dlatego też na Staszica został tylko przystanek przelotowy dla linii nr 14 (23 została skierowana przez część uzdrowiskową), a trasy obu liniom wydłużono na Osiedle Orle. Po dużej dostawie z poprzedniego roku tym razem przyjechały tylko trzy autobusy i znów były to MAN-y – dwa NL263 (#791 i 792) oraz słabszy NL223 (#793).
W 2011 roku po raz pierwszy od wielu lat zostały zakupione nowe autobusy. Były to Solarisy Urbino 10 (#794-798). Z używanych jednak też nie zrezygnowano i ściągnięto z Offenbachu MAN-a NG312 (#799). W tym też roku pożegnano ostatni autobus Jelcz 120MM/1 z dostawy z 1997 roku. W tym roku ostatecznie zniknęła ze schematów komunikacyjnych linia nr 0, która wcześniej znikała i pojawiała się.
Rok 2012 przyniósł zakup dwóch fabrycznie nowych MAN-ów NG313 Lion’s City G (#800 i 801), sprowadzono również z Norwegii cztery autobusy MAN NL263 (#802-805) z układem drzwi 2-2-2. To była miła odmiana, bowiem pojazdy z Niemiec i Austrii przeważnie miały układ drzwi 2-2-0 lub 1-2-0, co bardzo utrudniało wymianę podróżnych na liniach o dużych potokach. A i ogrzewanie norweskich autobusów działało znacznie wydajniej niż ich niemieckich i austriackich odpowiedników.
W 2013 znów przyjechały cztery autobusy z Norwegii, ale tym razem nowsza wersja – NL263 Lion’s City (#806-809). Pożegnano większość Jelczy M11 oraz przebudowanego na 120MM Jelcza PR110R. Jelcze 120M i 120MM, a także kilka ostatnich M11 nadal były w służbie, choć coraz rzadziej pokazywały się na liniach.
Rok 2014 przyniósł dużą dostawę fabrycznie nowego taboru – MAN AG dostarczył 12 sztuk modelu NL293 Lion’s City (#810-821). W tym samym roku ostatecznie rozstano się z ostatnimi Jelczami M11, 120M i 120MM. Skasowano także oba Mercedesy 410D oraz jednego MAN-a NM222.
W 2015 roku po raz pierwszy od wielu lat nie zakupiono żadnego autobusu. Zaś w 2016 uzupełniono tabor dwoma nietypowymi pojazdami marki MAN – EL293 LE U #822 oraz NL253 Lion’s City Hybrid #823 – pierwszy hybrydowy autobus w mieście. Skasowano drugiego z MAN-ów NM222. Większe zmiany zaszły w układzie linii autobusowych, który od 1 czerwca 2016 prezentował się następująco:
1 Wrzosowa – Jeżów Sudecki
2 Osiedle Orle – Trzcińska/ Komarno/ Radomierz
3 Karola Miarki – Mysłakowice
4 Podgórzyńska – Przesieka/ Borowice/ Zachełmie
5 Morcinka – Siedlęcin – Wrzeszczyn
6 Kiepury – Dworzec PKP – Podgórzyńska
7 Kiepury – Sobieszów
8 Dworzec Główny – Kiepury/ Jeżów Sudecki Osiedle Jeżówka
9 Dworzec Główny – Piechowice Górne/ Górzyniec
10 Dworzec Główny – Dziwiszów
11 Goduszyńska – Karola Miarki – Wolności – Wojanów-Bobrów (w niedziele tylko na Kiepury)
12 Podchorążych – Kiepury – Nowowiejska – Czarnoleska
15 Dworzec Główny – Jagniątków – Michałowice – Piechowice PKP
16 Wrzosowa – Morcinka – Wiejska
17 Kiepury – Wojska Polskiego – Staszica – Osiedle Orle
18 Podgórzyńska – Krośnieńska
19 Teatr – Sosnówka Górna
21 Kiepury – Strefa Ekonomiczna – Sobieszów
22 Kiepury – Strefa Ekonomiczna – Plac Piastowski – Sobieszów
23 Podchorążych – Podgórzyńska
26 Kiepury – Ogińskiego – Podgórzyńska
28 Podgórzyńska – Osiedle Orle – Goduszyńska
29 Piechowice Szkoła – Kromnów Wola
33 Karola Miarki – Gruszków
W 2017 roku zakupiono kolejne dwa autobusy z demobilu – MAN-a EL293 Lion’s City LE #824 oraz Mercedesa O530 Citaro II #825. Skasowano MAN-a NL223.2. Przywrócono linię nr 20 na zupełnie nowej trasie – z Kiepury przez Strefę Ekonomiczną na nowo wybudowane Centrum Przesiadkowe przy ulicy Świętej Jadwigi Śląskiej. Teren wygląda jak wypasione miejsce przesiadek, a jest odwiedzane przez zaledwie trzy autobusy na dzień…
W 2018 roku MZK Jelenia Góra kupiło aż 20 autobusów – trzy hybrydowe Volvo 7900 (#826-828), piętnaście MAN-ów NL293 Lion’s City oraz dwa MAN-y NG363 Lion’s City G (#844 i 845). Zaczęto kasować sprowadzone 10 lat wcześniej używane MAN-y NL222, NL262F, NL223 oraz pierwszego NG312. A także mocno już zajeżdżonego SG292, co zakończyło w Jeleniej Górze epokę autobusów bez elementów niskiej podłogi. Przestała jeździć linia 28, która robiła właściwie puste przebiegi. Pożegnano też dwa pierwsze Jelcze M101I3.
W roku 2019 kupiono znów tylko dwa autobusy. Były to używane MAN-y NL323-15 Lion’s City L LE #846 (jedyny w MZK mający pasy bezpieczeństwa na wszystkich fotelach) i NL283 Lion’s City #847. Skasowano też cztery pozostałe Jelcze M101I3.
Pandemiczny rok 2020 nie nastrajał przyjaźnie do zakupów ani zmian tras, ale jak Warbus zrobił wyprzedaż, to grzechem byłoby nie skorzystać. Tak do Jeleniej Góry trafiło 16 sztuk Scanii Citywide CN280UB 4×2 EB. We wrześniu zaś reaktywowana została linia nr 13, choć w mojej opinii na beznadziejnej trasie – z Dworca Głównego przez wyremontowaną Krakowską (wymóg dofinansowania remontu tej ulicy) na Aleję Solidarności, z zajechaniem na Kozią przez Wincentego Pola i na wyremontowane Waryńskiego i Powstańców Śląskich (tu również warunkiem dofinansowania był dostęp do transportu zbiorowego), po czym przez Różyckiego na Wiejską. Bardziej sensowna jest linia 24, bo jest najszybszym połączeniem ulicy Kiepury ze Strefą Ekonomiczną… Ale wymóg dostępu do komunikacji zbiorowej dla wyremontowanego ronda spowodował, że 24 bezsensownie skręca w Lubańską i jedzie do Goduszyna Dolnego – tylko po to, by zawrócić i pojechać Sobieszowską na Osiedle Orle… Gdyby nie wymogi utworzenia kompletnie nowych linii, sprawę dałoby się ogarnąć istniejącymi, np. 8 albo 10 przedłużyć przez Krakowską na Osiedle Łomnickie, przez Waryńskiego i Powstańców Śląskich przekierować 33, a na rondo w Goduszynie puścić 11 w wariancie przez Strefę Ekonomiczną…
Przez kolejne trzy lata ani w trasach, ani w taborze nic nowego się nie działo. Jednak w październiku 2023 roku do Jeleniej Góry zawitała elektromobilność – pojawiło się dziesięć nowych autobusów Yutong E12LF, zaś na początku 2024 roku – druga transza w tej samej ilości. O perypetiach związanych z wodą w układzie EBS pisałem konkretniej w artykule poświęconym tym autobusom, ale oprócz tego zdarzyła się tylko jedna awaria, która spowodowała awaryjne odholowanie takiego autobusu do zajezdni. Dostarczenie elektryków spowodowało ostateczne pożegnanie się z autobusami Volvo B10BLE 6×2 oraz ostatnim, wręcz legendarnym Volvo B10BLE #727 z dostawy z 1997 roku! Rzadko się zdarza, żeby autobus służył liniowo bez większych problemów przez 27 lat (nawiasem mówiąc autobus ten nadal jest w ruchu – trafił do kolekcji pana Mateusza Domańskiego, o czym pisał nasz redaktor naczelny – i nadal jest utrzymywany w pełnej sprawności pod numerem taborowym 3727). Ostatecznie skasowano także figurującego tylko na stanie przewoźnika, a nie jeżdżącego już od dwóch lat Jelcza M121I3 Mastero #756, co zakończyło historię autobusów marki Jelcz w Jeleniej Górze, pożegnano także MAN-a EL293 Lion’s City LE U #822.
Rok 2025 to nie tylko pięć nowych elektrycznych Yutongów (tym razem U12, którym poświęciłem osobny artykuł, a które jak dla mnie mają kiepski design czoła – wyglądają jak jakieś żaby). To także kolejna rewolucja w liniach autobusowych, która weszła w życie 1-go czerwca. „Jedynka” po 62-ch latach zmieniła stałą trasę – będzie nadal w Jeżowie Sudeckim, ale w innym miejscu tej wsi – na Osiedlu Jeżówka. Spora część kursów będzie jednak dojeżdżać na Kiepury. Drugi koniec trasy będzie jak dotychczas – na Wrzosowej. Zniknie jednak „ósemka” – po raz kolejny… Przerostem formy nad treścią stała się malownicza „piętnastka” – nie dość że przeciągnięta z Dworca na Kiepury i to przez właściwie całe Zabobrze, to jeszcze w Cieplicach została skierowana na część uzdrowiskową. A wszystko po to, by z „siedemnastki” (która zostanie na swojej trasie) zrobić wyłącznie szczytówkę… Jedynymi liniami, które zostały na Sobieszowskiej, są stała „siódemka” i szczytowe 21 oraz 24. Poplątana jest „szesnastka” – od Teatru została skierowana na dworzec (co akurat jest sensowne), a następnie obok Kościoła Łaski (ul. ks. Kubsza) na Lodowisko (ul. Kilińskiego), a dalej… równoległym Osiedlem Robotniczym na Drzymały (przez skrzyżowanie, które mijała już zjeżdżając z ulicy ks. Kubsza w Kilińskiego) i dalej na Wiejską… Właściwie jedyna sensowna zmiana w tej rewolucji to wydłużenie linii 19 spod Teatru na Dworzec. Kierowcy już narzekają na źle ułożony rozkład jazdy – zwłaszcza na transatlantyckiej „piętnastce”, gdzie 10-minutowe opóźnienia stały się przykrą normą. Zarząd MZK na szczęście poszedł po rozum do głowy i poprosił kierowców o pomoc w prawidłowym ustawieniu rozkładu jazdy. Szkoda tylko, że sugestie zamiast zostać wprowadzone bezpośrednio przez MZK tudzież wydział transportu Urzędu Miasta Jelenia Góra – pójdą do firmy Trako, która ustalała nową siatkę połączeń, co z kolei oznacza, że mogą w ogóle nie zostać uwzględnione. Szkoda, bo w kwestii czasów przejazdu – zwłaszcza w godzinach szczytu – to kierowcy mają najwięcej do powiedzenia i to ich głos powinien – poza pasażerami – liczyć się najbardziej…
Podsumowując wszystkie trzy części, historia komunikacji miejskiej w rejonie Jeleniej Góry – począwszy od omnibusów przez tramwaje na autobusach elektrycznych kończąc – jest bardzo rozległa i pełna zwrotów akcji. Miejmy nadzieję, że przyszłość – choć na razie jest spore zamieszanie po przemeblowaniu tras i rozkładów jazdy – będzie się rysowała w jasnych barwach. Linie komunikacyjne bowiem w rejonie Kotliny Jeleniogórskiej – zwłaszcza te prowadzące w Karkonosze – są bardzo malownicze i dla samego przejechania się nimi warto wsiąść w jeden z autobusów i pojechać nim od pętli do pętli.




















