O autorze

Marcin Czech

Urodzony w Jeleniej Górze, obecnie mieszkający na Pomorzu. Komunikacją miejską interesuję się od wczesnego dzieciństwa, ale moim "konikiem" są pociągi i mojego autorstwa najczęściej będą artykuły związane z żelaznymi drogami i taborem tam kursującym.

Pokazuje: 1 - 6 z 286 artykułów

Yutong U18 – przegubowa żaba na jeleniogórskich ulicach

Pamiętacie czasy, gdy na najbardziej obleganych jeleniogórskich liniach „robotę robiły” piętnastometrowe Volvo i przegubowe Ikarusy? Choć dziś potoki pasażerskie są mniejsze, miasto wciąż potrzebuje pojemnych wozów, a tych do niedawna dramatycznie brakowało. Sytuację ratują cztery nowe, przegubowe Yutongi U18. Zapraszamy do lektury artykułu, w którym bierzemy pod lupę nowe 18-metrowe „żaby” we flocie MZK!

Mercedes-Benz O530 Citaro FL – autobusy, które wymiotły Volvo z Grabiszyńskiej

Rok 2008. Z zajezdni przy Grabiszyńskiej znikają nagle wszystkie solowe Volva i Jelcze. Dlaczego? Bo Wrocław musiał zrobić miejsce na nowe gwiazdy… albo raczej na „cygara”! Zapraszamy na sentymentalną podróż do czasów, gdy na wrocławskie ulice wyjechała legendarna dostawa Mercedesów Citaro. Jak odesłały „koraliki” do lamusa, zrewolucjonizowały komfort jazdy i dlaczego z czasem przejęły całe miasto? Przeczytajcie nasz najnowszy artykuł!

Górzyniec – dla mieszkańców, turystów i grzybiarzy

Mieszkańcy Piechowic oraz wszyscy, którzy choć raz jechali autobusem z Górzyńca – pamiętacie czasy, gdy na końcu ulicy Izerskiej stał tylko samotny słupek, a do »dziewiątki« wsiadało się prosto z klepiska? Dziś bierzemy pod lupę właśnie pętlę w Górzyńcu! Marcin Czech, autor artykułu, który był tam nieraz, pokazuje, jak zmieniała się infrastruktura od 1975 roku, co wspólnego z tym miejscem ma »trzynastka« i dlaczego to stacja kolejowa wygrywa tu walkę o serca… grzybiarzy. Kliknij i przenieś się w czasie!

Linia pośpieszna B z Jeleniej Góry – szybka, droga, mała i tylko przez 7 lat

Jelenia Góra, luty 1995 roku. Na ulice wyjeżdża nowa linia pośpieszna B. Cel: szybki transport z gęsto zaludnionego Zabobrza aż do Piechowic. Rzeczywistość: drogie bilety, krótkie Autosany H6 i likwidacja po zaledwie 7 latach. Co poszło nie tak i jak wyglądała trasa, której dziś próżno szukać na mapach? Przeczytajcie nasz najnowszy artykuł autorstwa Marcina Czecha i przenieście się z nami w czasie!

Linia nr 37 – białoruska granica z chlorem w tle

Kiedyś istotna pod względem przewozu towarów ze Związku Radzieckiego do NRD linia kolejowa. Dziś trasa jest tylko cieniem dawnego tranzytu, na Białoruś już nie pojedziemy, pasażersko tylko sezonowo do Walił, a towarowo – tylko do Białegostoku Fabrycznego.
Marcin Czech przedstawi dzisiaj po krótce sylwetkę tej linii, na której już w samym Białymstoku omal nie doszło do skażenia chlorem…