Dzisiaj Marcin Czech zabiera nas na trasę wrocławskiej tramwajowej „dwójki”. I nie chodzi o samą tylko historię linii, ale także – po raz pierwszy – o ciekawe miejsca, przez które przebiega trasa przejazdu. Po więcej zapraszamy do artykułu.
Historia Transportu Publicznego
Historia Transportu Publicznego
Historia Transportu Publicznego
Historia Transportu Publicznego
Historia Transportu Publicznego
Historia Transportu Publicznego

Dzisiaj Marcin Czech zabiera nas na trasę wrocławskiej tramwajowej „dwójki”. I nie chodzi o samą tylko historię linii, ale także – po raz pierwszy – o ciekawe miejsca, przez które przebiega trasa przejazdu. Po więcej zapraszamy do artykułu.

Wrocławska „jedynka” pojawiła się jeszcze w czasach Republiki Weimarskiej, kiedy to udało się w jakiś sposób ujednolicić mocno rozczłonkowaną sieć tramwajową w Breslau (trzech przewoźników, każdy z własnym torowiskiem i każdy z własnymi problemami i wzajemnymi pretensjami). Pierwsza wersja datowana jest na około roku 1927 i bardziej przypominała współczesną „dziesiątkę” skróconą najpierw na Szczepin, a później na Pilczyce (w tamtym rejonie było lotnisko Gądów Mały).
Historia współczesnej „jedynki” zaczyna się 22 lipca 1945, gdy tramwaje ruszyły z Biskupina do zajezdni na Słowiańskiej. Po odbudowie torowiska w ciągu ulicy Trzebnickiej została przedłużona do Karłowic (ta pętla raz się nazywa Karłowice, raz Zawalna), a po zbudowaniu torowiska w ciągu Żmigrodzkiej – na Poświętne.
Jeśli chcecie wiedzieć więcej, zapraszamy do artykułu autorstwa Marcina Czecha.

Historia wrocławskiej „zerówki” zaczęła się w 1948 roku – gdy po Wrocławiu jeździło już 15 innych linii tramwajowych. Dlaczego linia zniknęła w 2020 roku oraz czemu przywrócono ją – choć w innej formie – z końcem listopada 2024 roku? Kilka słów o tym opowie Marcin Czech, który pamięta tę linię (oraz zastępstwa za nią), gdyż mieszkał we Wrocławiu w latach 2005-2013.