Dziś przedstawiam kolejną pętlę zlokalizowaną na terenie Piechowic. Aby do niej dotrzeć, należy pojechać wzdłuż torowiska i przejechać pod wiaduktem drogi prowadzącej do Szklarskiej Poręby. Przed wami Górzyniec.
Od klepiska ze słupkiem do asfaltu z wiatą
Sama pętla znajduje się niemal na samym końcu ulicy Izerskiej. Przez lata tutejsza infrastruktura była bardzo uboga – pasażerowie mieli do dyspozycji jedynie ziemną zatokę i samotny słupek przystankowy. Brakowało wiaty czy choćby kawałka chodnika. Obecnie miejsce to przeszło metamorfozę: wylano asfalt, na środku powstała wysepka (choć wybrukowana, a nie zielona), postawiono blaszaną wiatę i ułożono chodnik. Wsiadanie do autobusu prosto z klepiska przeszło do historii.
Dziewiątka od początku
Miejskie autobusy zawitały tu po raz pierwszy w 1975 roku. Była to oczywiście „dziewiątka”, która aż do 1996 roku pozostawała jedyną linią obsługującą ten rejon. Później dołączyła do niej szkolna „trzynastka”, dowożąca dzieci do placówek przy ulicach Szkolnej i Orzeszkowej. W 2016 roku to zadanie przejęła „piętnastka”, zjeżdżająca porannym kursem od strony Michałowic. Po południu uczniów odwozi z powrotem „dziewiątka”.
Linie korzystające z pętli
| Linia | Kierunek |
| 9 | Dworzec Kolejowy |
| 15 | Piechowice Orzeszkowej (jeden kurs w dni nauki szkolnej) |
Nie tylko mieszkańcy…
Oprócz mieszkańców z przystanku korzystają turyści, a jesienią – amatorzy grzybobrania. Co ciekawe, spora część tych ostatnich woli docierać w tę część Piechowic pociągiem. Paradoksalnie, z piechowickiego dworca do Górzyńca nierzadko szybciej można dojść pieszo niż dojechać składem, który musi po drodze pokonać dwa ciasne łuki i kilka mniejszych zakrętów. Dla zbieraczy ma to jednak głęboki sens – przystanek kolejowy „Górzyniec” leży znacznie wyżej niż pętla autobusowa, oferując wejście w las z o wiele lepszego pułapu.



