Zabytkowy tramwaj na stołecznych torowiskach
Warszawa to wydarzenia i pojazdy, które z biegiem lat przestają być pospolitym elementem miejskiego transportu zbiorowego. Stają się częścią miejskiego krajobrazu, generatorem wielu pięknych wspomnień oraz częścią historii ludzi, mieszkańców tego wielkiego miasta. Tramwajowa linia turystyczna „T”, zwana popularnie „Tetką”, spełnia wszystkie powyższe elementy by być wyjątkową atrakcją miasta. Atrakcją, która uczestnikom wakacyjnych sobotnio-niedzielnych kursów, pozwala poznawać te oczywiste, a także nieoczywiste, miejsca w stolicy. Wszystkie te doznania można poczuć z perspektywy szyn czy zabytkowych wagonów pachnących drewnem…
W ostatni weekend sierpnia zakończył się kolejny sezon kursowania tej linii, którą wspólnie organizują Zarząd Transportu Miejskiego, Tramwaje Warszawskie oraz Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w Warszawie. Znacie jej trzydziestoletnią historię? Jeśli nie, to serdecznie zapraszam do niniejszego tekstu, gdzie postaram się pokrótce pokazać dlaczego zabytkowe tramwaje są wciąż atrakcją dla turystów oraz warszawiaków…
Trzydzieści lat historii, pasji, piękna i współpracy…
„Tetka” pierwszy raz wyjechała na warszawskie torowiska w dniu 20 kwietnia 1996 roku z uwagi na obchody 400-lecia stołeczności Warszawy. Pierwsze kursy obsługiwały odrestaurowane wagony typu „A” (prod. Falkenreid, rocznik 1939) i typu „C” (prod. Lilpop, rocznik 1925). Wagony te kursowały w soboty, niedziele oraz święta w godzinach od 10:00 do 17:30 na trasie:
PLAC NARUTOWICZA – Grójecka – plac Zawiszy – Aleje Jerozolimskie – most i aleja Poniatowskiego – aleja Zieleniecka – Targowa – aleja „Solidarności” – most Śląsko-Dąbrowski – aleja „Solidarności” – plac Bankowy – Marszałkowska – plac Konstytucji – plac Zbawiciela – Nowowiejska – Krzywickiego – Filtrowa – PLAC NARUTOWICZA
Linia kursowała aż do zakończenia sezonu wakacyjnego, czyli do końca września 1996 roku. Okrągła rocznica przeniesienia stolicy Rzeczypospolitej do Warszawy była idealnym momentem na wykorzystanie potencjału tego wydarzenia. Historyczny tabor tramwajowy, wraz z atrakcyjną trasą przebiegu, musiał być idealnym pomysłem na połączenie tego pięknego, historycznego wydarzenia wraz z dbałością o historię stołecznej komunikacji miejskiej. Pomysł bardzo szybko zyskał sporą popularność, bowiem mieszkańcy oraz turyści mogli z okien zabytkowego tramwaju podziwiać takie miejsca jak: budynek Dworca Centralnego, Pałac Kultury i Nauki, Muzeum Narodowe i Wojska Polskiego, most ks. Józefa Poniatowskiego, park Skaryszewski, słynny bazar Różyckiego, cerkiew prawosławną przy pl. Wileńskim, Stare Miasto i tunel trasy W-Z, siedzibę Prezydenta Warszawy, ogród Saski, historyczną dzielnicę MDM, gmach Politechniki Warszawskiej czy zabytkową stację filtrów na Ochocie. Czyż nie jest przyjemniej zwiedzać miasto zza szyby zabytkowego tramwaju niż z pokładu autokaru turystycznego? Co warto dodać, 30 lat później, trasa przebiegu linii jest bardzo podobna to tej pierwotnej. Przypadek? Nie sądzę…
Podróż przez historię miasta i jego zakamarki…
Przez kolejne lata przebieg trasy przejazdu „Tetki” nieznacznie ewoluował. Zabytkowe tramwaje docierały w głąb Pragi-Północ pojawiając się przy ul. Kawęczyńskiej ale także na ulicznej pętli przez ul. Czynszową, czy na Muranowie, gdzie mijały Umschlagplatz czy muzeum „Pawiaka” oraz przemierzały klimatyczny, szczególnie do sesji ślubnych, most Gdański. Trasa się zmieniała, ale podstawowym krańcem od samego początku jej istnienia był plac G. Narutowicza zlokalizowany w dzielnicy Ochota, tuż obok akademików Politechniki Warszawskiej i kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.
Jak widzicie przejazd tą linią nie jest zwykłą, nudną wycieczką krajoznawczą komunikacją miejską przez zatłoczone miasto. Przejazd ten to nic innego, jak krótka historia Warszawy rok rocznie się zmieniającej. Zabytkowy tramwaj przemierza szlaki, które z każdym rokiem czy dekadą zmieniały się, i zmieniają nadal, w tym samym tempie co zmienia się samo miasto. Wystarczy spojrzeć na mapę, gdzie ten tramwaj dociera by dostrzec, że współczesna, nowoczesna zabudowa ścisłego centrum miasta kontrastuje z zabytkowym budynkiem hotelu „Polonia” z 1913 roku (drugiego najstarszego hotelu w Warszawie), modernistycznym budynkiem Dworca Centralnego (lata 70te XX w.) czy praskimi, przedwojennymi kamienicami zbudowanymi na Szmulowiźnie. Podróż zabytkowym wagonem pozwala poczuć Warszawę codzienną, zabieganą, żyjącą w szybkim tempie, a także tą Warszawę historyczną, nostalgiczną i żyjącą w leniwym poczuciu umykającego czasu.
Międzypokoleniowość zabytkowego tramwaju…
Trzy dekady istnienia tramwajowej atrakcji turystycznej w Warszawie to przede wszystkim niesamowita sentymentalna podróż dla pokolenia ludzi mających dzisiaj 60, 65 i więcej lat, który doskonale pamiętają, gdy jeździło się do szkoły, pracy czy na spotkania na tzw. „winogrona” stołecznymi tramwajami. Oni także doskonale pamiętają drewniane siedzenia, masywne drzwi przesuwane, otwierane mocarną klamką przez konduktora czy system wsiadania tylnymi drzwiami, a wysiadania przednimi. Dla najmłodszych oraz młodzieży nastoletniej przejażdżka takim jeżdżącym wehikułem czasu jest przepiękną możliwością poznania przeróżnych historii, anegdot czy wspomnień swoich dziadków, a także spotkania się z mozolnie, sumiennie i perfekcyjnie odrestaurowanymi zabytkami techniki, często stu- i więcej letnimi. „Tetka” jest miejscem spotykania się wielu pokoleń ludzi, jest miejscem na wspomnienia, opowieści, odrobinę nostalgii oraz zadumy nad minionymi czasami, dlatego bardzo celnym jest stwierdzenie, że jest to tramwaj międzypokoleniowy. Czyż nie?
Zabytek nie tylko w muzeum…
Sukces tramwajowej linii turystycznej „T” pokazuje, że zabytkowe wagony nie koniecznie muszą mieć swoje miejsce w halach muzealnych, gdzie będą podziwiane przez masy odwiedzających. Zabytkowy wagon w kontrastującej przestrzeni publicznej to przepiękny motyw dla fotografów transportu miejskiej (takich jak ja czy rzesza ludzi z całego kraju i nie tylko), którzy chcą uwiecznić ten fenomen na ulicach miasta wśród zabytkowych, a także nowoczesnych budynków. Obecność każdego zabytkowego wagonu na tej, oraz innej, linii turystycznej każdemu przypomina, że historia warszawskiej komunikacji ma piękną, ponad 100-letnią, tradycję, którą można namacalnie dotknąć czy poczuć na własnej skórze. Doświadczenia, które spotykają wszystkich korzystających z tej warszawskiej atrakcji, pozwalają na obcowanie z nietypowym dla współczesności wnętrzem wagonu, jakże charakterystycznym dźwiękiem wydawanym przez koła podczas pokonywania skrętów, czy dla bardziej wtajemniczonych z dźwiękiem silników. Są to momenty, których nie da się zastąpić fotografią, pocztówką czy starym czarno-białym filmem, bowiem je poczuć osobiście wsiadając do takiego tramwaju przy pl. G. Narutowicza.

Fot. Wojciech Surdziel, www.wosu.pl
Trzydzieści lat, a może więcej?
30 lat przeminęło szybciej niż ktokolwiek sądził. Co najmniej drugie pokolenie ludzi, pracowników stołecznego organizatora transportu publicznego, spółki Tramwaje Warszawskie oraz członków Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej, dba dzisiaj o odpowiednią promocję, zarządzanie i coroczne uruchamianie tej linii. W 2026 roku, przy okazji jubileuszu, spółka Tramwaje Warszawskie sprowadziła do Warszawy dwa zabytkowe wagony z innych miast, by urozmaicić obsługę taborową linii turystycznej „T”. W minione wakacje mogliśmy podróżować wypożyczoną z Krakowa szczecińską doczepą typu S2D „Wismar”, a także przepięknym wagonem z 1927 roku, wypożyczonym od Gdańskich Autobusów i Tramwajów, typu Tw245 „Bergmann”, który cieszył oczy i aparaty fotograficzne warszawiaków w ostatni weekend kursowania linii, czyli 29/30 sierpnia. Jestem przekonany, że obchodzić będziemy kolejne jubileusze, wraz z okrągłym pięćdziesięcioleciem istnienia, związane z linią „T”, która już na stałe wrosła w wakacyjny klimat Warszawy oraz ma stałe swoje miejsce w turystycznych przewodnikach po mieście.
Trasa obowiązująca w sezonie 2026 przedstawiała się tak:
PL. NARUTOWICZA – Filtrowa – Nowowiejska – Marszałkowska – Andersa – Międzyparkowa – Most Gdański – Jagiellońska – Ratuszowa – 11 listopada – Stalowa – CZYNSZOWA (bez dodatkowego postoju) – Stalowa – 11 listopada – Targowa – Al. „Solidarności” – Most Śląsko-Dąbrowski – Trasa W-Z – Marszałkowska – Nowowiejska – Filtrowa – PL. NARUTOWICZA

źródło: https://warszawa.fandom.com/wiki/T_(linia_tramwajowa)
Jeśli chcecie się pochwalić swoimi zdjęciami oraz filmami z przejażdżek warszawską tramwajową linią turystyczną to serdecznie zapraszam Was na naszego Facebooka oraz Instagrama, gdzie możecie wrzucać zdjęcia do woli.
Dziękuję bardzo za uwagę, Aleksander Koch








