Historia komunikacji

„Historia komunikacji” to obszerna seria artykułów na HTP, prezentująca losy transportu zbiorowego zarówno w całej Polsce, jak i w konkretnych miastach – od tramwajów, przez autobusy, aż po metro. W poszczególnych podkategoriach czytelnicy znajdą szczegółowe opowieści o rozwoju sieci komunikacyjnych w Bielsko-Białej, Krakowie, Warszawie i wielu innych miejscach, pokazując, jak zmieniała się mobilność w różnych regionach kraju.

Pokazuje: 37 - 42 z 364 artykułów

Karola Miarki – pętla przy fabryce smrodu

Dawniej krańcówka ta służyła zatrudnionym w Celwiskozie – potężnym zakładzie chemicznym, który dawał zatrudnienie sporej ilości jeleniogórzan i okolicznych miejscowości, ale jednocześnie okropnie zatruł na długie lata całą Kotlinę Jeleniogórską. Marcin Czech, znający to miejsce, opowie jak zmieniała się infrastruktura i otoczenie w rejonie pętli, która dziś nazywa się Karola Miarki.

Linia nr 24 – kiedyś szkolna w gminie Podgórzyn, teraz pracownicza z bezsensownym wjazdem na Goduszyn

Linia 24 po raz pierwszy pojawiła się jako dowozówka do szkoły w Sosnówce dzieci ze Ściegien, Miłkowa i Głębocka. Teraz jest szybkim połączeniem Zabobrza ze Strefą Ekonomiczną. Nie da się jednak tego powiedzieć o dojeździe z Osiedla Orlego ze względu na stratę czasu na wjazd do Goduszyna Dolnego…
Marcin Czech przedstawi nam dzisiaj dzieje tej ostatniej z linii, które jeżdżą przez Strefę Ekonomiczną na Spółdzielczej.

Rok potężnego zamieszania, czyli podsumowanie roku 2025 w komunikacji miejskiej w Jeleniej Górze

Rok 2025 w komunikacji miejskiej w Jeleniej Górze odznaczał się – oprócz kolejnej dostawy elektryków oraz umowami na dostawy następnych tego typu autobusów – ogromnym bałaganem w rozkładzie i trasach przejazdu autobusów. Mało tego, zaczynają się sypać autobusy Mega i choć potoki podróżnych nie są już takie jak w latach 90-tych XX-go wieku, to trzy sprawne i jeden z doskoku autobusy tej kategorii na obsługę najbardziej zatłoczonych linii to zdecydowanie za mało…
Jak dokładnie wyglądała rewolucja rozkładowa, która spowodowała tak duży bałagan, opisze Marcin Czech. Wprawdzie od lat nie mieszka już w Jeleniej Górze, ale jak chodzi o tamtejszą komunikację miejską nadal trzyma rękę na pulsie.