Chłopska – pierwsza wyłącznie autobusowa pętla w Jeleniej Górze

W dniu dzisiejszym chciałbym przedstawić pierwszą krańcówkę w pełni autobusową, którą ze względu na układ ulic można nazwać pętlą (czego nie da się powiedzieć o innej – już nieistniejącej – krańcówce, czyli Placu Stalingradu, zlokalizowanej na dzisiejszym Placu kard. Wyszyńskiego). Chodzi o przystanek na Chłopskiej, dziś nazwany „Lotnictwa”.

Infrastruktura tego przystanku jest wyjątkowo uboga – jest to tylko słupek z rozkładem. Nie ma nawet ławki. Otoczenie jest też mocno zaniedbane. Wysoki żywopłot (dopiero od niedawna regularnie przycinany) oraz położenie za łukiem w prawo powoduje, że kierowca niemal do ostatniej chwili nie widzi słupka. Z autobusu wysiada się na trawnik, będący przedłużeniem pasa żywopłotu . Dodatkowo stojący autobus zastawia i skrzyżowanie z Lotnictwa, i wyjazd pożarowy z salonu samochodowego, zlokalizowanego przy ul. Wincentego Pola. Ale jak kierowca stanie tak by go nie zastawić – z ostatnich drzwi (a może także i środkowych) będzie się wysiadać prosto na żywopłot. Od 1991 roku, gdy świadomie widziałem po raz pierwszy ten przystanek (bo chodziłem do będącej w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 5), właściwie zmienił się tylko słupek i to dopiero po 2012 roku. No i dodano kosz na śmieci. A ławki jak nie było – tak nie ma.

Przystanek ten był jednym z ostatnich na sieci MZK Jelenia Góra, na którym zmieniono stary znak z okrągłą żółtą tarczą z czerwoną obwódką i literą „A” na wzór znany dziś jako znak D-15 „Przystanek Autobusowy”. Nazwa przystanku zaś pochodzi od tego, że znajduje się on dokładnie na skrzyżowaniu z ulicą Lotnictwa, przy której zlokalizowana jest wspomniana już przeze mnie Szkoła Podstawowa nr 5.

Przystanek po raz pierwszy został użyty w sierpniu roku 1961, gdy zaczęła kursować linia nr 0 – pierwsza miejska linia autobusowa w mieście. Od 1 maja 1963 roku był to przystanek końcowy nowo utworzonej „dwójki” i taką rolę pełnił do roku 1970. Przystanek przestał być krańcówką do czasu, gdy w 1975 roku przekierowano tam „szóstkę”. Trwało to do końca lat 80-tych, gdy „szóstka” zniknęła ze schematu ówczesnego WPK.

Od tego czasu przystanek jest używany właściwie tylko w dni nauki szkolnej przez „dwójkę” dowożącą dzieci z Komarna i Maciejowej do SP5. Przez jakiś czas „szufladę” miała tu także „trójka” rano jadąca z Mysłakowic, a po południu tam wracająca, ale był to krótki epizod.

Zmiana „dwójki” w transatlantyk przejeżdżający niemal całe miasto nie wyeksmitowała tej linii ze skrzyżowania Chłopskiej i Lotnictwa. Co więcej, jak poprzednio jeździł tędy tylko jeden, maksymalnie dwa autobusy rano, teraz mamy cztery kursy – dwa rano i dwa po południu.

Przystanek Lotnictwa już od około 40 lat nie pełni funkcji przystanku końcowego. Co więcej, rzadko się tu pojawiają autobusy w ogóle. Co nie usprawiedliwia takiego stopnia jego zaniedbania, jaki jest w tej chwili.

O autorze

Urodzony w Jeleniej Górze, obecnie mieszkający na Pomorzu. Komunikacją miejską interesuję się od wczesnego dzieciństwa, ale moim "konikiem" są pociągi i mojego autorstwa najczęściej będą artykuły związane z żelaznymi drogami i taborem tam kursującym.