W górską część gminy Mysłakowice, czyli jeleniogórska linia nr 33

Dzisiaj chciałbym powiedzieć coś o linii, która została wprowadzona w miejsce prywatnego przewoźnika, który jeździł z Jeleniej Góry do Gruszkowa po dogadaniu się miasta z Gminą Mysłakowice. Chodzi o linię nr 33.

Początki linii

Linię utworzono 1 kwietnia 2008 roku. Jej pierwsza trasa zaczynała się pod szkołą w Łomnicy, następnie wjazd do Krogulca, a dalej przez Karpniki i Strużnicę do Gruszkowa. Jeszcze w tym samym roku (konkretnie 15 grudnia) została przedłużona do Jeleniej Góry. W tej konfiguracji zaczynała się na Alei Jana Pawła II przy dworcu PKS. Następnie przebiegała przez Różyckiego, Wincentego Pola, Kozią i Łomnicką do Łomnicy, a dalej jak dotychczas. Powrót od Wincentego Pola przebiegał ulicami Drzymały, Osiedle Robotnicze, Podwale i Sobieskiego na przystanek przy dworcu PKS. Miała również wariant, że do Łomnicy zamiast przez Osiedle Łomnickie – jeździła przez Dąbrowicę.

Ujednolicenie trasy

Rewolucja z dnia 1 czerwca 2016 roku dotknęła także linię 33. Trasa została ujednolicona i wydłużona do pętli przy resztkach Celwiskozy. Od tamtego dnia aż do dziś linia ta jeździ trasą następującą:

KAROLA MIARKI – Sobieskiego – Aleja Jana Pawła II – Różyckiego – Traktorowa – Złotnicza – Wincentego Pola – Kozia – Łomnicka – Łomnica (Karkonoska – Karpnicka) – Karpniki – Krogulec – Karpniki – Strużnica – GRUSZKÓW

Wariant do Wojanowa: … – Łomnica (Karkonoska) – Wojanów – BOBRÓW PĘTLA

W niedziele i święta – jako że wszystkie autobusy linii 11 są tego dnia skrócone do pętli na Kiepury – jeździ do Wojanowa (w bardzo okrojony sposób – tylko dwie pary).

Niewykorzystany potencjał turystyczny

Linia ta prowadzi bowiem przez sam środek Rudaw Janowickich i jako taka miałaby sens jako linia turystyczna. A tak to trasy wycieczek w Rudawy trzeba planować w taki sposób, żeby wylądować albo w Kowarach, albo w Trzcińsku, albo w Janowicach, a w najgorszym przypadku na stacji kolejowej w Wojanowie, bo po rewolucji rozkładowej z czerwca 2025 roku zostały dwie pary kursów w soboty i to jeszcze w takich kiepskich godzinach (na górę z samego rana, powrót wczesnym popołudniem).

Linia z sensem

33 to naprawdę sensowna linia. Wprawdzie nie wymaga bardzo pojemnego taboru, ale również nie robi pustych przelotów. Niestety, zabrakło jej takiego turystycznego przeznaczenia, o którym wspominałem wyżej, a które zaraz po utworzeniu miała. Niestety, przewoźnik z Gminą Mysłakowice się nie dogadał i efekt jest jaki jest.

Zobacz też

Do Gruszkowa od czasu do czasu zagląda także jeleniogórska „jedenastka”. Zapraszamy do zapoznania się z materiałem także o tej linii.

O autorze

Urodzony w Jeleniej Górze, obecnie mieszkający na Pomorzu. Komunikacją miejską interesuję się od wczesnego dzieciństwa, ale moim "konikiem" są pociągi i mojego autorstwa najczęściej będą artykuły związane z żelaznymi drogami i taborem tam kursującym.