KRAKÓW: „Krakowskie pożegnanie” – część 3 i podsumowanie

Na sam koniec zostawiliśmy coś co może wywołać największą nostalgię. Wiele osób, nawet nie związanych z komunikacją, z sentymentem wspomina pojazdy spod znaku JELCZA. W Krakowie mieliśmy mocną reprezentację z dolnośląskiej fabryki. W 2018 roku zakończono eksploatację następujących modeli:
– Jelcz M081MB/3 Vero
– Jelcz M083C Libero
– Jelcz M121MB
– Jelcz M121M/4 Mastero CNG
– Jelcz M181MB, Jelcz M181MB/3

Jelcze M081MB/3 Vero po raz pierwszy dotarły do stolicy województwa małopolskiego w 2005 roku. Kolejne egzemplarze pojawiły się w 2007 i 2008 roku. Łącznie było ich okrągłe 50 sztuk. Każda dostawa była skutkiem ogłoszonego przetargu na zakup autobusów klasy MINI. Te autobusy ogólnie posiadają dość ciekawą budowę. Silnik z przodu przed pierwszą osią, w przedniej części wysoka podłoga a w zwisie tylnym niska podłoga. Zostały docenione przez mieszkańców osiedli i części miasta charakteryzujących się wąskimi uliczkami i ciasnymi skrzyżowaniami, bo dzięki nim mieli możliwość skorzystać z dogodnej komunikacji dla osób o ograniczonych możliwościach ruchowych. Od lipca 2007 roku została uruchomiana usługa TELE-BUS w krakowskim MPK i do realizacji tej usługi skierowano dwa Jelcze Vero. Pierwsze kasacje nastąpiły po 9 latach jazdy, czyli w 2009 roku, a ich ostateczny koniec to 2018 rok, kiedy pożegnano się z 40 Jelczami Vero. Wiele pojazdów trafiło do prywatnych przewoźników w różnych częściach Polski. Jako ciekawostkę, można dodać, że jeden z egzemplarzy ex. #BH391 nadal służy w komunikacji miejskiej, ale już w Brzesku.

Kolejny przedstawiciel małych autobusów od Jelcza, z którym pożegnano się w Krakowie 2018 roku to Jelcz M083C Libero. Historia powstania tego modelu jest dość burzliwa i pełna zawirowań. Można by zacząć od licencji węgierskiego producenta Cspel, poprzez zawirowania kto ma wyprodukować ten typ pojazdu w spółce Polskie Autobusy S.A. – Jelcz czy Autosan. W czasie trwania tego wszystkiego w 2008 ogłoszono przetarg na zakup autobusów MINI i takim sposobem do Krakowa dotarły wspomniane Libero. Ostatecznie i tak produkcja małym autobusów miejskich w Polsce przeniosła się do Sanoka, ze względu na duże kłopoty finansowe Jelcza. Obecnie, te autobusy znane są jako Autosany M09LE. Wracając do krakowskich Libero, były to ostatnie pojazdy, jakie opuściły fabrykę w Jelczu-Laskowicach. W 2018 zdecydowano pozbyć się również tych Jelczy. Znaczna część trafiła do MPK Tarnobrzeg, gdzie służyły jeszcze do 2022 roku, aby później udać się na złom. W sumie szkoda, że nie postanowiono zachować któregoś jako ostatniego autobusu z Zakładów Samochodowych Jelcz Spółka Akcyjna…

Jelcz M121 to pierwszy polski autobus niskowejściowy. Można powiedzieć, że powstał z połączenia nowoczesnego, niskopodłogowego przodu ze „starym” tyłem znanym z Jelcza 120M. W Krakowie można było spotkać wersje M121M oraz M121MB. Czym się różniły? Te pierwsze były wyposażone w silnika MAN-a a drugie miały napęd od firmy Mercedes-Benz. Skupimy się na pojazdach z silnikiem spod znaku trójramiennej gwiazdy, ponieważ to one zostały symbolicznie pożegnane w 2018 roku. Łącznie w Krakowie było 78 sztuk z tym silnikiem. Pierwsze sztuki pojawiły się w 1996. Na temat eksploatacji tych pojazdów można mówić wiele. Wiele również jest opinii. Niektórzy zachwalali te wozy jako kolejny powiew nowoczesności (60% niskiej podłogi, automatyczna skrzynia biegów). Inni natomiast podkreślali wady konstrukcyjne tych wozów, wynikające ze złego rozmieszczenia podzespołów upchanych zbyt ciasno w zbyt niskowejściowej bryle pojazdu. Początek końca tych autobusów to 2009 rok, od kiedy to zaczęto sukcesywnie, co roku (z wyjątkiem lat 2013 i 2015) pozbywać się tych wozów w różnych ilościach. Ostatnie 5 sztuk pożegnano w 2018 roku.

Następy model jest wręcz tym samym, ale mimo to zdecydowaliśmy się poświęcić mu osobny akapit. Jelcz M121M/4 Mastero CNG – różnił się wyglądem, nie tylko ze względu na zamontowane na dachu butle na sprężony gaz ziemny. Posiadały nową ścianę czołową. Były również drobne zmiany we wnętrzu. Łącznie dotarło do MPK Kraków 5 takich wozów. Choć były plany, aby zwiększyć liczebnie flotę tych autobusów w Krakowie, zrezygnowano z tego. Rok 2018 to koniec Jelczy na CNG w Krakowie. Jako ciekawostkę, możemy dodać, że w 2008 roku, DJ201 był testowany przez PKS Nowy Sącz i przy okazji wpadł na kilkugodzinne testy do MPK Nowy Sącz. Pojawił się wtedy na linii 23. Chyba w nowosądeckim MPK nie przypadł do gustu ten rodzaj napędu, bo dopiero w 2020 zdecydowano się na zakup autobusów na CNG a w międzyczasie żaden nie był nawet na testach. Swoją drogą, Jelczy M121 również nie było nigdy na stałe w nowosądeckim MPK.

Zbliżamy się końca naszych wspomnień. Na koniec najdłuższe Jelcze, czyli M181MB oraz Jelcz M181MB/3. Ta część artykuły dotyczy wręcz tych samych autobusów co opisane wcześniej, ponieważ te autobusy to nic innego jak przegubowe wersje Jelczy M121MB. Wszystkie krakowskie egzemplarze, wyposażono w silnik Mercedes-Benz. Po raz pierwszy pojawiły się w Krakowie w 1996 roku. Ostatnie egzemplarze dotarły w 2007 roku. Dwie ostatnie dostawy różniły się już przednią ścianą i wyposażeniem wnętrza. Posiadały monitoring i automaty biletowe. Ciekawie się złożyło, bo pierwsze Jelcze M181MB zaczęto żegnać zaledwie rok po tym jak dotarły ostatnie M181MB/3. Podobnie jak było z Jelczami M121MB z roku na rok malała ich ilość (z wyjątkiem 2015 i 2016). Ostatecznie, jak wszystkie opisywane dziś autobusy, zakończyły pracę 6 października 2018 roku.

Tak samo jak w poprzednich częściach, tak też i teraz przygotowaliśmy galerię zdjęć.
Autorami zdjęć są:
Grzegorz Macura
Oskar Pająk
Krzychu JG
Maciej Kościółek
Marcin Stiasny
Wojciech Liberda
Jacek Pudło

Poniżej galerii znajdziecie jeszcze podsumowanie tych trzech artykułów.

Podsumowując całą serię tych trzech artykułów. Była to bardzo duża wymiana taborowa. Nie tylko ze względu na ilość pojazdów, ale przede wszystkim na różnorodność modeli jakie wtedy odeszły z krakowskiego MPK.

Oczywiście marka Solaris z modelami Urbino 12 i 18 nadal jest obecna w Krakowie z bardzo pokaźną reprezentacją. Jednak wtedy był to koniec ery II generacji pojazdów spod znaku jamnika.

Wtedy też pożegnano się definitywnie z marką Scanią. Od tamtej pory, już żaden fabrycznie nowy model nie zawitał tej marki nie zawitał tam. I niestety już nie zawita, ponieważ Scania ogłosiła koniec produkcji autobusów miejskich. Na zakup jakiś używanych pojazdów nie ma co liczyć, ponieważ Kraków jest w czołówce miast wymieniających swój tabor na nisko- lub zeroemisyjny.

I w końcu Jelcz – ostatnie wyprodukowane autobusy z tej legendarnej fabryki trafiły właśnie tutaj. To też kawał sporej historii, który wprowadził komunikację w Krakowie na stałe do wspomnień. Innowacyjna oferta TELE-BUS, która była realizowana na początku autobusami spod znaku JELCZA. To już historia…

Dziękujemy za uwagę i mamy nadzieję, że przywołaliśmy wiele miłych wspomnień związanych z tymi autobusami, które 6 października 2018 roku zakończyły pracę w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym w Krakowie.

O autorze

Kierowca autobusu w MPK Nowy Sącz, spełniający swoje marzenie z dzieciństwa. Autor bloga Lach Sądecki za kółkiem na Facebooku, Instagramie i TikToku, gdzie opowiada o pracy kierowcy autobusu oraz pokazuje piękno Sądecczyzny.