Goduszyńska – z jedną linią od ponad 50-ciu lat

W dniu dzisiejszym chciałbym opowiedzieć o pętli w pierwszej przyłączonej do Jeleniej Góry wsi po otrzymaniu przez to miasto statusu miasta wojewódzkiego. Chodzi o pętlę Goduszyn Górny, dziś nazwaną Goduszyńska.

Najpierw pętla ziemna…

Krańcówka ta dawniej była pętlą ziemną, przypuszczalnie częścią podwórka pobliskiego domu. Obecnie jest wyasfaltowana. Znajduje się tam wiata z rozkładem. Zatoka nie ma wysepki w środku, bo byłoby za ciasno zawracać nawet małym autobusom. Chodnik został dobudowany podczas asfaltowania pętli – wcześniej wsiadało się z poziomu gruntu.

Jedenastka od zawsze

Od początku istnienia krańcówki w Goduszynie jeździ tu „jedenastka”. Zaczęła w roku 1972 (choć początkowo w Goduszynie Dolnym) i kursuje aż do dnia dzisiejszego, choć jej trasa na przestrzeni lat się zmieniała. Zawsze jednak krańcówką z jednej strony jest Goduszyn. Dzisiaj „jedenastka” od poniedziałku do piątku jeździ stąd do Wojanowa, Gruszkowa i na Osiedle Łomnickie, w soboty większość kursów na Kiepury lub Osiedle Łomnickie (sporadycznie do Wojanowa), a w niedziele i święta – na Kiepury, choć jeden kurs wyjazdowy z zajezdni tego dnia jest do Wojanowa (gdzie zmienia się w 33), a ostatni niedzielny do Goduszyna – z Osiedla Łomnickiego (prawdopodobnie przebieranka z 3).

Dwie linie – przez rok…

Przez jakiś czas jeździła tu linia 28 z Osiedla XX-lecia przez Strefę Ekonomiczną na Spółdzielczej. Było to połączenie Goduszyna z Cieplicami. Okazało się jednak to nietrafione, przez co linia ta szybko zniknęła ze schematów MZK Jelenia Góra.

Niewielkie potoki

Goduszyn nie generuje dużych potoków podróżnych. Stąd bardzo często tu jeździły autobusy typu Autosan H6, zwłaszcza w soboty, niedziele i święta. W latach 1997-2006 na stałe jeździł tu Autosan H9-35 #662, drugą brygadę bardzo często obsługiwał Autosan A1010M #716. Rzadko kiedy trafiały się tu standardowe 12-metrowe autobusy (teraz akurat MZK ma za mało autobusów Midi, żeby tu je puszczać), a przyznam szczerze że przegubowca na „jedenastce” (a więc i w Goduszynie) nigdy nie widziałem. Zresztą, jakby przejechały przez wiadukt nad linią kolejową nr 274 Wrocław Świebodzki – Zgorzelec, skoro trzeba pokonać zakręt 90 stopni wjeżdżając nań i zjeżdżając z niego, a specjalnie szeroko to tu nie jest… A inaczej do pętli się nie dojedzie.

Zobacz też

Goduszyn był jednym z miejsc, gdzie najdłużej można było zobaczyć Autosany H6, H9 i A1010M. Zapraszamy do zapoznania się także z tymi materiałami.

O autorze

Urodzony w Jeleniej Górze, obecnie mieszkający na Pomorzu. Komunikacją miejską interesuję się od wczesnego dzieciństwa, ale moim "konikiem" są pociągi i mojego autorstwa najczęściej będą artykuły związane z żelaznymi drogami i taborem tam kursującym.