Nowości w SPAK – używana pomoc z Łodzi w szczecińskiej zajezdni 2024-2025

Na łamach Historii Transportu Publicznego dość dawno nie gościliśmy w szczecińsko -polickiej komunikacji. Próbujemy powoli to zmienić. Wypada to zrobić, bo w ostatnim czasie dużo w tej zachodniopomorskiej branży się dzieje. Przybywają nowe tramwaje, ale też przede wszystkim nowe autobusy. Według planów i realnie przygotowywanych przetargów Szczecin i okolice wzbogacą się w ciągu najbliższych lat o dużą liczbę pojazdów: hybryd, elektryków, a nawet wodorowców.

Dziś po lupę weźmiemy lewobrzeżną zajezdnię SPA „Klonowica”, która oprócz nowych pojazdów w ostatnich kilkunastu miesiącach próbowała wypełnić lukę między przetargami – używanymi autobusami z… No właśnie nie, nie z rynku zagranicznego, jak to często się w Szczecinie dzieje, a z tego rodzimego, własnego. Ostatnie zakupy fabrycznie nowych pojazdów, to te elektryczne zrobione w 2021 (8 sztuk), 2022 (6 sztuk) i na początku 2024 roku (tylko 2 sztuki). Wobec wykruszania się starszych pojazdów (MAN-y NG363 z 2007 roku), ale też zupełnie nieprzewidziane przypadki (jak pożar Solarisa Urbino 12 #1902) konieczne było interwencyjne sprowadzenie kilku pojazdów.

Mocnym źródłem okazała się firma Bus & Truck Service Sp. z o.o. z miejscowości Wyględy, znajdującej się około 10 km od granic Warszawy. To ta firma odkupiła w 2023 i 2024 roku dużą część Solarisów (zarówno krótkich, jak i długich, rocznik 2011), wycofywanych z MPK Łódź i po liftingu zaoferowała je zewnętrznym nabywcom. SPA Klonowica to nie jedyny chętny w „mojej” komunikacji, ale po kolei. Trzydrzwiowy Solaris Urbino 12 #1111 był w posiadaniu BTS od października 2023 roku, a w szczecińskiej zajezdni pojawił się 20 czerwca 2024 roku. Był to zakup konieczny ze względu na stratę 15-letniego SU12. W Łodzi nosił numer 1151, a w Szczecinie wystarczyło zmienić tylko jedną cyfrę. Cztery 1 (#1111) po przygotowaniu i malowaniu w barwy Floating Garden wyjechały na linię 57 – 19 lipca. Już w sierpniu autobus otrzymał elementy systemu GMV. Minusem nie do ukrycia był spory przebieg pojazdu, bo około 916 000 km w momencie zakupu.

Drugą odsłoną ratowania taboru był zakup kilku pojazdów przegubowych w 2025 roku. Autobusy musiały zastąpić wycofywane, wspomniane już MAN-y pochodzenia warszawskiego, ale także pozwolić na większą swobodę taborową w miesiącach jesiennych. Łódzkie Solarisy Urbino 18 przyjechały w kilku transzach. Od lutego 2025 roku trwało ich przygotowywanie w BTS. Początkowo w czerwcu kupiono tylko 2 sztuki. uporządkowując ciekawostki taborowe ich dotyczących:

  • Pojazd #1160 (ex #2188 MPK Łódź), przyjazd 18 czerwca, debiut 30 lipca, przebieg około 815 000;
  • Pojazd #1161 (ex #2199 MPK Łódź), przyjazd 18 czerwca, debiut 29 lipca, przebieg 833 000;
  • Pojazd #1162 (ex #2189 MPK Łódź), przyjazd 20 sierpnia, debiut 12 września, przebieg 802 000;
  • Pojazd #1163 (ex #2196 MPK Łódź), przyjazd 4 września, debiut 29 września, przebieg 872 000;
  • Pojazd #1164 (ex #2186 MPK Łódź), przyjazd 7 października, debiut 31 października, przebieg 888 000.

Ciekawostką jest fakt, że jeden z autobusów – #1162 nim trafił na stałe do Szczecina, miał swój epizod w SPPK Police. Występował tam jako tymczasowe zasilenie floty taboru, ze względu na wyjazdowe naprawy innych pojazdów. Na północy regionu spędził tylko nieco ponad miesiąc, od połowy maja do drugiej połowy czerwca 2025 roku. W SPPK miał nadany tymczasowy numer taborowy #3150 i obsługiwał wyłącznie brygady Linii Samorządowej do miejscowości Jasienica i Trzebież.

                Solarisy z Łodzi różnią się kilkoma ciekawymi niuansami, które być może zainteresują znawców tematu. Brak blokady połówki drzwi kierowcy, monitoring „Novamedia”, tylko jeden wyświetlacz sufitowy wewnętrzny, przycisk ECON, na każdej parze drzwi wtopiona w szkło lampka z napisem „awaria drzwi”, możliwość aktywacji lub wyłączenia fotokomórek w każdej parze drzwi, niezależnie od pozwolenia, dodatkowy wspornik kabiny kierowcy, okna przesuwne, nietypowe klapy obsługowe na tylnej ścianie oraz układ siedzeń naprzeciw trzecich drzwi, lodówka dla kierowcy, światła przeciwmgielne w zderzaku, wyświetlacz brygadowy czy też osobny klimatyzator na kabinę. To tylko niektóre z różnic, być może dla niektórych z Was okażą się oczywistością, ale w Szczecinie to odmienności, jeśli chodzi o dotychczas eksploatowane. Aha, zapomniałbym nowe nabytki posiadają oczywiście pulpity „MOKI”.

Nowe – używane nabytki z racji dużego przebiegu to nie inwestycja w daleką przyszłość. Świadczy o tym wysokie zużycie, kilka miesięcy eksploatacji i pęknie 1 000 000 na licznikach. Ratunek to chyba właściwe słowo, a dla sympatyków na pewno ciekawa gratka taborowa. Autobusy można spotkać najczęściej na liniach 53, 60, 75, nieco rzadziej na 68 i 80. Takich aut w Szczecinie jest więcej, niebawem opiszę kolejne.

Pasjonat komunikacji miejskiej (od 1990) i kolei (od 1993), na co dzień pracownik Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie.