EU20 – wschodnioniemiecki sprzęt w służbie PKP

Historia polskiej kolei według Marcina Czecha, odc. 81

Poprzednio opisałem wschodnioniemiecki elektrowóz EU04. Dzisiaj chciałbym się zająć niemal identycznym elektrowozem, tyle że nieco dłuższym i z wózkami trójosiowymi.

Początkowo seria tych elektrowozów otrzymała oznaczenie serii E05. Pierwszy z nich został dostarczony rok po EU04. Część elektryczną miał identyczną z tymi lokomotywami, tyle że miał o dwa silniki trakcyjne więcej. Jednak nie zmieściły się wentylatory oporów rozruchowych, przez co lokomotywy tego typu często ulegały awariom. Właśnie najczęściej padały opory rozruchowe, nie będąc właściwie chłodzone.

Elektrowozy te dostarczono w latach 1955-1957. W sumie zbudowano 36 sztuk. Miały uniwersalną charakterystykę (stąd po 1959 roku oznaczono je EU20), ale najczęściej spotykano je z pociągami towarowymi. Jako pierwsze lokomotywy elektryczne jeździły na trasie Warszawa – Śląsk (na początku bowiem zostały zgrupowane w Olszynce Grochowskiej). Przewożonym ładunkiem był przeważnie węgiel z górnośląskich kopalń. Zdarzało się je także spotykać z pociągami pasażerskimi, gdyż były wyposażone w sprzęg ogrzewania składu. Pracowały pojedynczo, gdyż nie miały złącza jazdy ukrotnionej.

Przez większość czasu (dokładnie od połowy lat 60-tych XX wieku) wszystkie elektrowozy tej serii zgrupowane były w Piotrkowie Trybunalskim, nadal pracując głównie ze składami towarowymi. Awaryjność tego sprzętu spowodowała jego stosunkowo szybkie wycofanie z użycia – w 1976 roku skasowano pierwszy elektrowóz, ostatni został wycofany z ruchu w 1983 roku.

Po dziś dzień zachowany został tylko jeden egzemplarz. EU20-24 – wycofana z eksploatacji w 1981 roku – stacjonuje jako nieczynny eksponat na terenie Stacji Muzeum.

Przedkładanie decyzji politycznych (przede wszystkim naciski z Moskwy) nad potrzeby taborowe spowodowały, że do rozwoju trakcji elektrycznej w Polsce przyczyniały się właśnie tak kiepskie lokomotywy jak tragiczna EP02 i szczerze mówiąc niewiele lepsze EU04 i EU20 (choć trudno winić za to Niemców, którzy do tego momentu nie produkowali pojazdów trakcyjnych w ogóle na prąd stały, o napięciu 3 kV nie wspominając). A także EP03, które były lepsze niż pierwszy wynalazek Pafawagu czy sprzęt z NRD, ale których konstrukcja była już przestarzała (o czym świadczyły zderzaki na czołownicach wózków czy fakt, że najpierw ruszały wózki, a potem pudło) no i fakt, że było ich zaledwie 8. Jednakże niedługo miała nadejść mała rewolucja w jakości sprzętu. Przyjechała z Czechosłowacji. Ale o tym w następnym odcinku.

Na koniec dane techniczne EU20:
Typ: E05
Producent: LEW Henningsdorf
Silniki: 6 x GBM 530
Moc ciągła: 2520 kW
Prędkość konstrukcyjna: 110 km/h
Masa służbowa: 120 t
Długość: 18,5 m
Szerokość: 3,05 m

O autorze

Urodzony w Jeleniej Górze, obecnie mieszkający na Pomorzu. Komunikacją miejską interesuję się od wczesnego dzieciństwa, ale moim "konikiem" są pociągi i mojego autorstwa najczęściej będą artykuły związane z żelaznymi drogami i taborem tam kursującym.