Linie Kolejowe

Cykl poświęcony historii i rozwojowi najważniejszych linii kolejowych w Polsce. Autor opisuje ich budowę, przebieg, znaczenie gospodarcze oraz zmiany, jakie przyniosły w układzie transportowym kraju. To mapa kolejowych arterii, które połączyły regiony i ludzi.

Pokazuje: 1 - 6 z 23 artykułów

Linia kolejowa nr 27 – nie zelektryfikowana alternatywa dla „osiemnastki”

Historia linii kolejowej nr 27 zaczyna się jeszcze w czasach zaborów, a konkretnie – w 1902 roku. To właśnie wówczas zbudowano 10-kilometrowy odcinek z Torunia do Lubicza. Dalsza część została dobudowana podczas I Wojny Światowej, ale nie wiedzieć czemu na prześwicie 600 mm i to jeszcze nie dokładnie w przebiegu dzisiejszej linii 27… Linię swoją drogą przekuwano na normalny rozstaw aż do 1937 roku.
Marcin Czech postara się wyjaśnić, czemu ta linia mogłaby być alternatywą dla niezbyt szczęśliwej „osiemnastki” oraz dlaczego tak się nie dzieje.

Linia kolejowa nr 26 – carskie połączenie Łukowa Radomia z Dęblinem

Łącząca Łuków z Dęblinem i dalej Radomiem linia kolejowa dziś oznaczona jako 26, powstała jeszcze w czasach carskich. Wtedy aby dotrzeć tędy do Radomia, trzeba było się w Dęblinie obracać, ale za II Rzeczpospolitej dobudowano odcinek pozwalający na dojazd bez zmiany czoła.
Więcej na temat linii, którą adepci wojskowego lotnictwa mogą dotrzeć zarówno z Łukowa, jak i Radomia do Dęblina, opowie Marcin Czech.

Linia kolejowa nr 25 – słynny peron w Końskich i mozolny powrót połączeń pasażerskich

W kolejnym odcinku opowieści o liniach kolejowych Marcin Czech zaprezentował burzliwe losy linii kolejowej łączącej Ziemię Łódzką z Podkarpaciem. Po drodze jest słynny peron w Końskich, gdzie ówczesny prezydent Andrzej Duda podpisywał ustawę „Kolej+”. Linia obecnie jest używana na całej długości w ruchu zarówno towarowym, jak i pasażerskim – choć intensyfikacja tego ruchu jest różna w różnych częściach tej linii.
Dokładniejsza historia powstania i eksploatacji tej linii w naszym artykule.

Linia kolejowa nr 24 – magistrala urwana za Bełchatowem

Za czasów Edwarda Gierka powstał pomysł zbudowania magistrali Lublin – Wrocław. Jej częścią miała być dzisiejsza linia kolejowa nr 24. Ta jednak skończyła się na kopalni Bełchatów i stała się „drogą donikąd”. Zaś czasy, w których pomieszczenie wszystkich chętnych do dojazdu do Elektrowni Bełchatów i Kopalni Bełchatów wymagały podstawienia pociągu złożonego z dwóch 4-wagonowych zestawów Bip, dawno już minęły. Teraz prowadzi się tędy tylko ruch towarowy, choć jest dla Bełchatowa światełko w tunelu jeśli chodzi o ruch pasażerski…
Redaktor Marcin Czech zebrał nieco danych o tej linii i dziś nam je zaprezentuje.