W połowie listopada 1948 roku na mapach warszawskiej komunikacji miejskiej pojawił się nowy numer — 101. Dla wielu był to po prostu kolejny autobus, ale z perspektywy czasu okazało się, że „sto jedynka” zapisze się w historii miasta wyjątkowo mocno. Jej dzieje są jak kronika powojennej Warszawy: pełne zmian, powrotów i długich tras prowadzących przez pół miasta.
Od literki „D” do numeru 101
Zanim na tablicach pojawił się numer 101, linia funkcjonowała pod literą „D”. Zmiana oznaczenia była częścią większej reorganizacji komunikacji miejskiej w zniszczonej wojną stolicy. Miasto odbudowywało się w zawrotnym tempie, a razem z nim — sieć autobusów i tramwajów.
Pierwsza trasa „sto jedynki” połączyła Dworzec Główny z Dworcem Wschodnim (Kijowska). Dla ułatwienia orientacji warto zaznaczyć, że w opisie używane są współczesne nazwy ulic.
DWORZEC GŁÓWNY – Towarowa – plac Zawiszy – Aleje Jerozolimskie – Krucza – Żurawia – plac Trzech Krzyży – Nowy Świat – Aleje Jerozolimskie (powrót: Aleje Jerozolimskie – Nowy Świat – Chmielna – Marszałkowska – Aleje Jerozolimskie…) – most i aleja ks. J. Poniatowskiego – aleja Zieleniecka – Targowa – Kijowska – DWORZEC WSCHODNI (KIJOWSKA) (stara pętla).
Początkowy przebieg linii był nietypowy — w jednym kierunku autobusy jechały inną trasą niż w drugim. Powodem były remonty kolejowego tunelu średnicowego w ciągu Alej Jerozolimskich, które na pewien czas wyłączyły je z ruchu samochodowego. Dopiero po zakończeniu prac, jeszcze przed Bożym Narodzeniem 1948 roku, autobusy wróciły na wspólny przebieg w obu kierunkach.
Praga, Powiśle i kolejne zmiany
Lata 50. i 60. przynosiły kolejne korekty. W 1951 roku krańcowy przystanek po stronie Ochoty przeniesiono na plac Zawiszy, a pod koniec 1959 roku linię skierowano na trasę znaną wcześniej pasażerom tramwajowej „dwójki”. Dzięki temu „sto jedynka” nadal łączyła Śródmieście z sercem Pragi.
PLAC TRZECH KRZYŻY – Nowy Świat – Aleje Jerozolimskie – most i aleja ks. J. Poniatowskiego – aleja Zieleniecka – Targowa – 11 Listopada – Kowieńska – Środkowa – Strzelecka – Szwedzka – KOWIEŃSKA (powrót: KOWIEŃSKA – Kowieńska – 11 Listopada – Ratuszowa – Inżynierska – Wileńska – Targowa).
W 1964 roku autobusy trafiły na Pragę-Północ, obsługując ulice Inżynierską, Dąbrowszczaków i Namysłowską. To właśnie tam znajdował się teren dawnego więzienia „Toledo” — mroczne, ale ważne miejsce w historii tej części miasta. „Toledo” to Karno-Śledcze Więzienie Warszawa III, gdzie życie straciło wielu bohaterów konspiracji, Armii Krajowej czy Narodowych Sił Zbrojnych.
Kilka lat później, w 1967 roku, linia przeniosła się wgłąb na Powiśle. Wycofanie autobusów z mostu Poniatowskiego było skutkiem zwężeń jezdni, a nowy przebieg przez Książęcą i Ludną na długie lata stał się dla „101” czymś naturalnym.
Tarchomin, mosty i naprawdę długie trasy
Prawdziwy przełom nastąpił w lipcu 1985 roku. Wtedy połączono linie 101 i 178bis, a autobusy ruszyły w stronę Tarchomina, korzystając z nowo otwartego mostu Syreny. Dla mieszkańców północnych osiedli była to ogromna zmiana — nagle zyskali bezpośrednie połączenie z centrum miasta.
PLAC TRZECH KRZYŻY – Książęca – Ludna – Wioślarska – Wybrzeże Kościuszkowskie – most Syreny – Wybrzeże Szczecińskie – Okrzei – Targowa – Ratuszowa – Dąbrowszczaków (powrót: Dąbrowszczaków – Inżynierska – Wileńska – Targowa – Kłopotowskiego – Wybrzeże Szczecińskie) – plac Hallera – Jagiellońska – Modlińska – Obrazkowa – Świderska – TARCHOMIN (FABRYKA DOMÓW)
Pod koniec lat 80. trasę wydłużono do pętli Nowodworska, a później do Nowodworów. Przez pewien czas „sto jedynka” stała się jedną z najdłuższych linii autobusowych w Warszawie, docierając nawet z Okęcia na daleki Tarchomin. Dziś brzmi to niemal nieprawdopodobnie, ale takie były realia komunikacyjne tamtych lat.
OKĘCIE – aleja Krakowska – Grójecka – plac Narutowicza – Grójecka – plac Zawiszy – Aleje Jerozolimskie – most i aleja Poniatowskiego – aleja Zieleniecka – Targowa – Ratuszowa – Dąbrowszczaków (powrót: Dąbrowszczaków – Inżynierska – Wileńska – Targowa) – plac Hallera – Jagiellońska – Modlińska – Obrazkowa – Myśliborska – Porajów – Świderska – Mehoffera – TARCHOMIN-ŚWIATOWIDA (powrót: TARCHOMIN-ŚWIATOWIDA – Światowida – Świętosławskiego – Świderska)
Zniknięcia i powroty
Historia linii 101 to także historia powrotów. W 2008 roku autobusy zniknęły z trasy na Tarchomin, by zakończyć kursy na placu gen. Hallera — miejscu, które linia znała już wcześniej. Trzy lata później „sto jedynka” znów zniknęła z map, tym razem z powodu budowy II linii metra.
Nie był to jednak koniec. W 2012 roku, po otwarciu mostu Marii Skłodowskiej-Curie, linia wróciła, łącząc Nowodwory i Tarchomin z węzłem Metro Młociny. Przez kilka lat pełniła rolę ważnego dowozu do metra.

Ostatni kurs
Ostateczny koniec nastąpił 27 lutego 2017 roku, wraz z uruchomieniem tramwaju na Nowodwory. Numer 101 zniknął z map stołecznej komunikacji miejskiej i – jak dotąd – nie powrócił. Patrząc jednak na burzliwą historię tej linii, trudno nie zadać sobie pytania: czy na pewno na zawsze?
Bo w Warszawie, jak pokazuje „sto jedynka”, historia lubi zataczać koła.







