Dziś chciałbym napisać kilka słów na temat znajdującej się na Podlasiu linii kolejowej nr 37. Prowadzi ona z Białegostoku przez Waliły i Zubki Białostockie do białoruskiej Brzostowicy.
Historia
Linia ta powstała w roku 1886 jako jednotorowa o prześwicie 1524 mm – jak zdecydowana większość na terenie Kongresówki. Niemniej w trakcie I wojny światowej została przekuta na rozstaw szyn 1435 mm.
Jeszcze przed zakończeniem II wojny światowej przestały kursować pociągi pasażerskie do Brzostowicy. Towarowym udało się utrzymać znacznie dłużej – ostatni przejechał przez polsko-białoruską granicę w 1993 roku. Później po stronie kraju rządzonego przez Alaksandra Łukaszenkę tory zostały rozebrane.
Krytyczne cztery cysterny
To właśnie pociąg towarowy, transportujący ładunki różnego rodzaju z ZSRR do NRD w wyniku pęknięcia szyny 9 marca 1989 roku wykoleił się w pobliżu stacji Białystok. Sytuacja była bardzo poważna – w składzie były cztery wagony z chlorem. W razie rozszczelnienia skutki dla mieszkańców byłyby tragiczne, gdyż miejsce katastrofy było bardzo blisko centrum miasta. Szczęśliwie do tego nie doszło – uwolnienie chloru z tych czterech cystern skaziłoby obszar około 50 km od miejsca wypadku.
Pociągi znikały stopniowo…
Ostatni pociąg pasażerski przejechał tą linią na początku kwietnia 2000 roku. Do Walił jeszcze dość długo jeździły składy towarowe, ale i te systematycznie skracano, aż w końcu ruch towarowy utrzymano tylko do stacji Białystok Fabryczny. Stało się to w październiku 2012 roku.
Sezonowy ruch pasażerski
W 2016 roku Zarząd Województwa Podlaskiego oraz lokalne samorządy podjęły decyzję o przywróceniu sezonowego ruchu pasażerskiego na odcinku Białystok – Waliły. Od tego czasu podczas wakacyjnych weekendów realizowane są rozkładowe przejazdy. Pociągi jednak za Waliły nie wyjadą – do Zubek Białostockich linia, mimo że istnieje, jest nieprzejezdna.
Elektryfikacja – komu i na co?
Pod koniec 2023 roku zelektryfikowano krótki odcinek do dawnego posterunku Białystok Wschód (znajdującego się dziś w granicach stacji Białystok). Trudno powiedzieć, co to miało na celu – sensowniej by było pociągnąć drut do Białegostoku Fabrycznego, skoro tam prowadzony jest ciągły ruch towarowy.
Zamknięte okno na świat
Dla mieszkańców miejscowości wzdłuż linii 37 zamknięcie całorocznego ruchu pasażerskiego było właściwie wyrokiem i skazaniem na izolację. Wpisywało się to w wyjątkowo konsekwentną politykę wygaszania połączeń kolejowych, która zniszczyła polską kolej na wiele lat… I z której jak na razie tylko województwo dolnośląskie wyciągnęło lekcję, przywracając mnóstwo połączeń u siebie. Czemu inne województwa, w tym podlaskie, nie idą tym tropem?





