Historia Kolei

„Historia kolei” to miejsce, gdzie przeszłość i nowoczesność jadą jednym torem – torem historii. Znajdziesz tu opowieści o liniach kolejowych, lokomotywach, dworcach i ludziach, którzy tworzyli polski transport szynowy. To przestrzeń pełna tradycji, ciekawostek i wspomnień z dawnych lat – od parowozów po współczesne pociągi. Poznaj dzieje kolei, która zmieniła oblicze Polski.

Pokazuje: 31 - 36 z 125 artykułów

Pesa 214M – „bonanza” z silnikiem

Kto by pomyślał, że szynobus zbudowany na bazie słynnej „bonanzy”, czyli wagonu 120A, pozwoli bydgoskiej Pesie na zdominowanie rynku lekkich wagonów motorowych i zespołów spalinowych… A taka właśnie była historia pojazdu oznaczonego typem 214M. Do tej rodziny zaliczamy trzy typy pojazdów – SA106, SA103 i SA135. Większość zbudowano w bydgoskich halach, ale część zmontowano w będących w konsorcjum z bydgoskim producentem Zakładem Naprawczym Taboru Kolejowego w Mińsku Mazowieckim.
Jakie są różnice w budowie tych pojazdów? O tym więcej w artykule Marcina Czecha poświęconym rodzinie szynobusów 214M.

Semafory kształtowe – przypomnienie pięknej historii kolei*

Semafory i tarcze kształtowe były pierwszymi urządzeniami sterowania ruchem kolejowym. Ten sprzęt, przypominający o pięknej przeszłości kolei, powoli jest wypierany przez bardziej praktyczne sygnalizatory świetlne. Co nie znaczy, że już ich nie można spotkać – w Polsce jest jeszcze kilka miejsc, w których zobaczymy te urządzenia i to na całkiem sporych stacjach.

Linia kolejowa nr 25 – słynny peron w Końskich i mozolny powrót połączeń pasażerskich

W kolejnym odcinku opowieści o liniach kolejowych Marcin Czech zaprezentował burzliwe losy linii kolejowej łączącej Ziemię Łódzką z Podkarpaciem. Po drodze jest słynny peron w Końskich, gdzie ówczesny prezydent Andrzej Duda podpisywał ustawę „Kolej+”. Linia obecnie jest używana na całej długości w ruchu zarówno towarowym, jak i pasażerskim – choć intensyfikacja tego ruchu jest różna w różnych częściach tej linii.
Dokładniejsza historia powstania i eksploatacji tej linii w naszym artykule.

ET42 – wynalazek z ZSRR, na który trzeba było czekać*

Czesi i Polacy zdążyli zbudować własne lokomotywy dwuczłonowe, zanim dostarczone zostały takie elektrowozy ze Związku Radzieckiego. Nikt nie wie, czemu polonizacja WŁ-10 trwała tak długo, ale warto było czekać. W przeciwieństwie do ET40 i ET41, wynalazek z Nowoczerkaska był od podstaw budowany jako dwuczłon, przez co ma nieco większe możliwości od tamtych. Tylko że towarzysze ze Związku Radzieckiego na ET42 kazali sobie długo czekać…

ET41 – podwójny „anglik”*

ET41 wywodzą się od elektrowozów 4E, które z kolei są modyfikacją brytyjskich AEI-E. Powstały ze względu na opóźnienie w dostawach lokomotyw dwuczłonowych produkowanych przez zakład NEWZ w Związku Radzieckim. Potrafią prowadzić bardzo ciężkie pociągi towarowe, a niejednokrotnie były też spotykane na czele ciężkich pociągów pasażerskich przy defektach elektrowozów EP09, z którymi pojedyncze EU07 czy EP08 ze względu na mniejszą moc sobie nie radziły.