MAN Lion’s City w Toruniu – ich historia słowami pisana…

Gdy jesienią 2005 roku na ulicach Torunia pojawiły się pierwsze, 12-metrowe, autobusy MAN Lion’s City, dla wielu mieszkańców był to prawdziwy skok cywilizacyjny. Miasto Jelcza i piernika wzbogaciło się o nowoczesne, niskopodłogowe, ciche i komfortowe pojazdy, które szybko stały się symbolem unowocześniania floty autobusowej MZK. Seria autobusów oznaczonych numerami taborowymi od 529 do 554, dostarczana między 2005 a 2007 roku, zapisała się w historii miasta jako jedna z najważniejszych generacji autobusów w dziejach toruńskiej komunikacji miejskiej. Skok jakościowy stał się faktem.

Początek nowej ery – dostawa autobusów #529–#532

Jak już wspomnieliśmy pierwsze MAN-y Lion’s City trafiły do Torunia w październiku 2005 roku. Wóz o nr taborowym #529 zadebiutował liniowo w dniu 21 października 2005 roku i od razu wzbudził ogromne zainteresowanie mieszkańców oraz toruńskich miłośników komunikacji miejskiej. Śmiało możemy przyjąć tą datę jako początek ery autobusów w pełni niskopodłogowych w Toruniu, a także jako początek procesu wymiany wyeksploatowanego taboru. Pojazdy wyróżniały się nowoczesnym wyglądem, charakterystycznym ciemnym pasem szyb oraz zupełnie innym standardem podróżowania niż starsze Jelcze. Pierwsze egzemplarze były modelami MAN NL283 Lion’s City z silnikiem EURO 3 o mocy 280 KM i IV-biegową automatyczną skrzynią biegów Voith. Autobusy dostarczone w 2005 roku otrzymały numery taborowe #529, #530, #531 oraz #532. W tamtym okresie autobusy te należały do najnowocześniejszych pojazdów komunikacji miejskiej w regionie.

Charakterystyczne cechy pierwszych Lion’s City

Pierwsza seria miała kilka elementów, które dziś można uznać za kultowe. Jako pierwsze musimy tu wspomnieć o malowaniu zewnętrznym w kolorze białym z ciemnym pasem okien. Istotnie wyróżniały się wśród różnych modeli jelczańskich pojazdów. Drugim elementem są klasyczne wyświetlacze klapkowe pokazujące nr linii oraz nazwę pętli docelowej. We wnętrzu autobusu zastosowano twarde siedzenia dla pasażerów firmy Ster. Dla uszu miłośników bardzo charakterystycznym był dźwięk silnika D0836 produkcji firmy MAN. Kierowcy z MZK zwrócili uwagę na bardzo dobrą dynamikę jazdy, bowiem jednostki napędowe nie były wyposażone w układ common rail. Nie brakowało jednak głosów krytycznych dotyczących twardych siedzeń czy przestarzałych już wtedy elektronicznych wyświetlaczy liniowych. Dodatkowo pojazdy nie posiadały nawet klimatyzacji stanowiska kierowcy.

Rozbudowa floty – kolejne dostawy

Po sukcesie dostaw pierwszych MAN-ów toruńskie MZK kontynuowało zakupy tej marki. W kolejnych latach do zajezdni autobusowej na Koniuchach trafiały następne egzemplarze tego modelu. Dostawy miały miejsce w 2006 roku (10 sztuk) oraz w 2007 roku (9 sztuk modelu NL273 Lion’s City).

Autobusy #533–#542,  #544–#552 i nietypowe #553-#554

NL273 to nowsza konstrukcja, często wyposażana w nowocześniejsze silniki spełniające normy Euro 4 / Euro 5 / EEV. NL283 to model nieco starszej daty, który najczęściej dysponuje silnikiem spełniającym starszą normę Euro 3 lub Euro 4/EEV. Kompletacja techniczna tych autobusów nie różniła wiele od siebie, bowiem w modelu NL283 mamy silnik o mocy 280 KM, zaś w modelu NL273 jednostka napędowa ma o 10 KM mniej. Wśród podstawowych różnic pomiędzy tymi dwoma dostawami można było zauważyć odrobinę zmodyfikowane wnętrze poprzez zmianę układu siedzeń dla pasażerów, zmianę oświetlenia przestrzeni pasażerskiej oraz kabiny kierowcy, poprawione wygłuszenie pracy jednostki napędowej oraz całego układu jezdnego, zastosowanie nowych sterowników wyświetlaczy elektronicznych. Część pojazdów różniła się również detalami drzwi oraz rozmieszczeniem poręczy. Szczególnie tragiczny epizod dotyczył autobusu #542, który 8 stycznia 2014 roku uległ całkowitemu spaleniu na pętli Szubińska i nigdy nie powrócił do służby liniowej. Na szczęście takich wypadków w Toruniu już nie zanotowano.

Wyróżniające się wozy – #553 i # 554

Rok 2008 przyniósł dostawę dwóch wyjątkowych autobusów o nr taborowych #553 i #554. Były to MAN-y NL273 Lion’s City, które wyraźnie różniły się od wcześniejszych dostaw. Czym się różniły? Aspekty te znajdziemy w wyposażeniu wnętrza autobusu, bowiem w tych dwóch pojazdach zastosowano kamerę cofania ułatwiającą manewry kierowcy, monitoring przedniej strefy pojazdu, który pomaga w sytuacjach drogowych, często przy kolizjach czy innych zagrożeniach bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zmodyfikowano także układ oświetlenia wnętrza oraz lekko zmieniono kolorystykę zastosowaną w kabinie kierowcy. Ostatnią, bardzo komfortową dla kierowcy, nowością było zastosowanie nowych, szerokich zewnętrznych lusterek wstecznych.

Fenomen MAN-a #543 – najbardziej wyjątkowy „lew” Torunia

Wśród wszystkich toruńskich MAN-ów Lion’s City szczególne miejsce zajmował autobus #543. Dla wielu miłośników komunikacji był to najbardziej charakterystyczny egzemplarz całej serii. Powód? Był jedynym MAN-em NL263 Lion’s City w toruńskiej flocie. Przybliżymy Wam ten autobus w dalszej części tego materiału.

Jedyny taki MAN w Toruniu

Większość toruńskich Lion’s City stanowiły modele NL283 z klasyczną skrzynią Voith. Tymczasem #543 wyróżniał się już samą specyfikacją techniczną, bowiem to jedyny NL263 Lion’s City, który charakteryzował się silnikiem MAN D2866LUH23 o mocy 260KM oraz VI-biegową skrzynią biegów ZF 6HP502. Bardzo istotną zmianą było zastosowanie klimatyzacji całopojazdowej, dla kierowcy oraz pasażerów, charakterystycznych czerwonych lampek ostrzegawczych nad drzwiami, a także w odczuciu kierowców inne brzmienie napędu. Dzięki skrzyni ZF autobus zachowuje się zupełnie inaczej niż pozostałe MAN-y z MZK. Ma bardziej dynamiczne przyspieszenie, wyższe obroty podczas zmiany przełożeń i zupełnie inne brzmienie podczas jazdy. Wielu fanów komunikacji potrafi rozpoznać #543 wyłącznie po dźwięku silnika. Egzemplarz ten sprawia wrażenie „bardziej niemieckiego” od reszty egzemplarzy zakupionych do Grodu Kopernika.

Problemy techniczne i długa historia awarii

Niestety #543 z biegiem lat zaczął sprawiać coraz większe problemy techniczne. Szczególnie znane były awarie mostu napędowego, przez które autobus przez długie okresy pozostawał odstawiony na zajezdni. Wśród fanów krążyły nawet opinie, że cytujemy: „543 albo jeździ genialnie, albo stoi tygodniami”. Mimo problemów technicznych wielu miłośników komunikacji uważa go za najbardziej „klimatyczny” autobus całej serii Lion’s City. Dziś #543 wspominany jest jako najbardziej wyjątkowy autobus toruńskich MAN-ów. Dla jednych był awaryjny, dla innych najlepszy — ale praktycznie wszyscy zgodnie przyznawali jedno: drugiego takiego MAN-a w Toruniu nigdy nie było i najprawdopodobniej nie będzie…

Pierwsze przegubowe MAN-y w historii Torunia – #555 i #556

Prawdziwym przełomem okazały się dostawy autobusów o nr taborowych #555 i #556 zrealizowane we wrześniu 2008 roku. Były to pierwsze w historii Torunia fabrycznie nowe przegubowe autobusy komunikacji miejskiej. Toruński MZK zakupił autobusy MAN NG313 Lion’s City G, które otworzyły kolejny rozdział historii toruńskiej komunikacji miejskiej pod nazwą „autobusy przegubowe”. Wyposażenie tych autobusów robiło duże wrażenie wśród pasażerów oraz kierowców, bowiem podobnie jak w ostatniej serii autobusów 12-metrowych, zastosowano kamery cofania, monitoring przedniej strefy pojazdu oraz nowoczesne i ergonomicznie rozplanowane wnętrze autobusu. Istotną rolę miała większa pojemność pasażerska tych pojazdów, ale to wiadome, skoro są o 6 metrów dłuższe od standardowych autobusów. Przegubowce skierowano przede wszystkim na najbardziej obciążone linie autobusowe.

Eksploatacja, codzienna służba i stopniowe wycofywanie

MAN-y z serii nr taborowych #529–#554, przez dwadzieścia lat eksploatacji, obsługiwały praktycznie wszystkie najważniejsze linie autobusowe w Toruniu. Można było je spotkać na peryferyjnych, nisko obleganych liniach, ale także na tych, gdzie w godzinach szczytów przewozowych autobusy bywały niezabieralne. Stały się podstawą floty MZK i jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów miejskiej komunikacji. Transport publiczny nie znosi próżni, a technologia oraz technika idzie ciągle naprzód i wraz z pojawianiem się autobusów hybrydowych i elektrycznych najstarsze MAN-y zaczęły stopniowo znikać z ulic Torunia. Mimo to przez wiele lat pozostawały fundamentem autobusowej floty miasta. Obecnie z 26 sztuk zakupionych w latach 2005-2008 po toruńskich i podtoruńskich ulicach nie jeździ już żaden z nich. W perspektywie kolejnych dostaw autobusów nisko- lub zeroemisyjnych do Grodu Kopernika pozostać mają tylko przegubowce do obsługi najbardziej zatłoczonych kursów i linii.

Historia autobusów MAN liczy sobie już 21 lat i w przypadku autobusów 12-metrowych dobiegła właśnie końca…

Dziękujemy bardzo za uwagę, a także autorom zdjęć za możliwość ich użycia w tekście.

Damian Pantkowski i Aleksander Koch

PS

Damian Pantkowski – kierowca autobusu z 10-letnim stażem pracy w toruńskim MZK, pasjonat i miłośnik komunikacji miejskiej nie związany z toruńskim stowarzyszeniem miłośników komunikacji miejskiej. Jest to pierwszy nasz wspólny materiał o historii autobusów w Toruniu… i już wiem, że nie ostatni.

O autorze

Założyciel strony. Od dziecka pasjonat historii autobusów, tramwajów, trolejbusów i kolei. W latach 2010-2015 kierowca autobusu w Warszawie, od 2016 roku dyspozytor. Fan polskiej motoryzacji, szczególnie autobusów. Posiadacz kolekcji przedmiotów związanych z historią komunikacji miejskiej, PKS i nie tylko...