Historia komunikacji w Jeleniej Górze, odc. 45
Czwarta pętla pamiętająca tramwaje na sieci MZK Jelenia Góra znajduje się poza miastem. A konkretnie – w Podgórzynie. Jest to pętla Podgórzyn Górny.
Mimo że nitka tramwajowa do Podgórzyna została przeciągnięta z Cieplic już w 1911 roku, to pętla Podgórzyn Górny powstała dopiero trzy lata później – w 1914. Sądząc po stromym zboczu z prawej strony jadąc pod górę część tego zbocza trzeba było wykopać (lub wysadzić) pod budowę pętli. Ulokowano ją na rozdrożu w kierunku Przesieki i Borowic.
W środku pętli jest wysoka wysepka. Na niej jest zlokalizowany mały budynek z apartamentem „Pod Skałką”. Słupek znajduje się po drugiej stronie, przy zabytkowym tramwaju, umieszczonym tam dla upamiętnienia faktu kursowania tych pojazdów właśnie na tę pętlę.
Jak już wspomniałem, tramwaje pojawiły się tu w połowie 1914 roku. To był przystanek końcowy tych pojazdów aż do końca 1964 roku, kiedy to zdecydowano o zastąpieniu pojazdów szynowych autobusami linii nr 4. Te początkowo jeździły tylko do Cieplic, później przedłużono je do dworca kolejowego w Jeleniej Górze. W 1978 roku zaczęła stąd odjeżdżać także „czternastka” – początkowo jako „wahadło” do Przesieki i Borowic, w następnym roku wydłużona do Cieplic, a w 1980 – do dworca w Jeleniej Górze. I o ile dla „czwórki” był to przystanek końcowy, to „czternastka” nigdy tu nie kończyła trasy, mając przystanek Podgórzyn Górny jako przelotowy.
W 1987 roku „czternastka” zniknęła, w jej miejsce „czwórka” wariantowo zaczęła jeździć do Przesieki lub Borowic, niemniej nadal większość kursów tej linii kończyło się w Podgórzynie Górnym. Dopiero w 1994 roku do „czwórki” dołączyła „osiemnastka”, która stała się właściwie wewnętrzną Gminy Podgórzyn. Z tego też powodu bardzo rzadko kończyła trasę w Podgórzynie Górnym, często nawet tu nie dojeżdżając (kursy do Zachełmia – a tych „osiemnastka” miała sporo – zajeżdżają tylko do Podgórzyna Dolnego).
W latach 90-tych XX wieku kierowcy wykonujący kursy do Borowic właściwie nie wjeżdżali na pętlę. Jadąc do góry wysadzali pasażerów przed mostem nad rzeką Podgórną, a zjeżdżając na dół podejmowali ich stając na moście. W XXI wieku jednak kierowcy grzecznie przejeżdżali przez pętlę. Być może w międzyczasie stało się coś niedobrego i zakazano takich praktyk.
Po 1 czerwca 2016 roku „czwórka” znów została sama w Podgórzynie, zostając skrócona do rogatek Jeleniej Góry, a więc jeszcze bardziej niż „osiemnastka”. Podstawową relacją tej linii stała się Przesieka z wariantami do Borowic i Zachełmia, przez co Podgórzyn Górny w charakterze przystanku końcowego używany już nie jest. Do dworca głównego w Jeleniej Górze można dojechać tylko dwa razy na dzień w godzinach porannych, pozostałe kursy są skomunikowane na pętli Podgórzyńska z autobusami linii nr 6.
Podgórzyn Górny jest ostatnią pętlą na sieci MZK Jelenia Góra, która jeszcze pamięta tramwaje. Kolejne, które będę opisywał, były już wyłącznie autobusowe.

