Dużo się zmienia w ciągu ostatnich miesięcy w szczecińsko– polickiej komunikacji. Zachodniopomorski temat częściej więc gości na łamach HTP. Tym razem kilka słów o autobusach z lewobrzeżnej zajezdni Klonowica. Kilka miesięcy temu opowiadaliśmy Wam o kilku „używkach”, które zostały sprowadzone z Łodzi. Mimo sporego przebiegu, sprawują się na razie przyzwoicie, nie notują długich przestojów i są istotnym wzmocnieniem floty.
Po autobusach z drugiej ręki, przyszedł czas na nówki. Historię trzeba zacząć na przełomie 2023 i 2024 roku. Wówczas trwał przetarg na 14 autobusów (10 przegubów i 4 solowych). Wygrał go jak to często w Szczecinie bywa – Solaris z modelem Urbino 12 (oraz 18) Electric. Autobusy dotarły na lawetach do przewoźnika, w pierwszej połowie grudnia 2025 roku, oczywiście w kilku ratach. Bardzo długo trwało przygotowanie ich do ruchu. Dzięki czemu pojazdy, który miały być wycofane za nowe nabytki, można było godnie pożegnać kilkoma zdjęciami. Nówki otrzymały zakres numerów (1551-1559 SU18E, 1546-1549 SU12E) i zadebiutowały w okresie między 4 lutego a 16 marca. Ponieważ Szczecin nadal cierpi na niedobór ładowarek usytuowanych na pętlach czy przystankach, autobusy elektryczne można spotkać na ograniczonej liczbie linii. O ile ładowanie pojazdów krótkich na pętli „Kołłątaja” pozwala eksploatować je na prawie 10 liniach, o tyle przeguby mają szansę pojawiać się tylko na prestiżowych 75 i 87, ewentualnie z konieczności na brygadach szczytowych linii 53, 60 czy 68. Trwa przetarg na kolejne miejskie ładowarki, ale doczekamy się ich dopiero za kilka miesięcy. Same egzemplarze wewnątrz różnią się dość kosmetycznie, np. zmienionym układem siedzeń w członie B czy też innymi lampkami oświetleniowymi przy przegubie. Otrzymanie przedziału numerów po słynnych Volvo B10MA w końcu zobowiązuje. W zamian za zakup zostało wycofanych 6 Urbino 12 z Koblenz i norweskiego Oppegård: #1500, #1502, #1600, #1601, #1602 oraz eksploatowany od nowości #1907, a także MAN NL273 #1700 z Poczdamu oraz 5 Urbino 18: #1850-#1853 i #1952. Ale przecież to nie wszystkie zmiany.
Po nieudanej pierwszej próbie przetargowej do SPA „Klonowica” w 2025 roku, zostały też zakontraktowane kolejne 4 krótkie elektryki, oczywiście skąd? Oczywiście z Solarisa. Tym razem okres produkcji był krótszy, pojawiły się w macierzystej zajezdni 9 i 10 kwietnia 2026. Otrzymały numerację #1646-#1649 i po niemal miesiącu, 7 maja wyjechały na linie. W tym przypadku również nie było zaskoczenia, kursują najczęściej w okolicach pętli „Kołłątaja”, na liniach 51, 57, 78, 92 czy 99, a także dodatkowo na 86. Proces wycofania największych problemowo diesli także postępuje. Choć jeszcze kursują, to już są na czarnej liście do odstrzału 4 autobusy z 2009 roku o numerach: #1900, #1901, #1906, #1908. Ich przebiegi wahają się między 1 116 000 a 1 175 000 km. Autobusy w najgorszym więc stanie znikają z ulic w dość szybkim tempie.
Będą znikać dalej, bo Miasto Szczecin w ramach dużej ofensywy rozpoczęło kolejne przetargi na nowe pojazdy. Jeden z nich razem z potwierdzeniem prawa opcji już się zakończył. Trwał od lata zeszłego roku, z unieważnieniem 18 września. Na szczęście ponowiono go, z otwarciem ofert 12 listopada. Obejmuje 6+6 pojazdów przegubowych z napędem Mild Hybrid. Do powtórzonego postępowania zgłosił się MAN i Solaris z bardzo podobnymi kwotami oscylującymi w okolicach 18 mln zł. Przetarg został rozstrzygnięty 13 grudnia na korzyść Solarisa, a pierwsze pojazdy przyjadą późną wiosną 2027 roku.
Kolejne postępowanie jest na wcześniejszym etapie. 28 kwietnia 2026 roku rozpisano je na aż 20 elektrycznych przegubów z programu „FEnIKS”. Są duże szanse na dofinansowanie, a otwarcie kopert z ofertami wyznaczono w pierwszym terminie na 15 czerwca 2026. Kto będzie tym szczęśliwcem? Chyba nie trudno zgadnąć.
Decydenci chwalą się, że krok po kroku, konsekwentnie realizują największy program wymiany taboru autobusowego od wielu lat. To oczywiście prawda, ale tak sensownie tłumacząc – jest to konieczność, tak jak 15 lat temu, kiedy to ogłaszano przetargi jeden za drugim, bo wyeksploatowane „używki” nie były w stanie już udźwignąć ciężaru obsługi miasta. Obecnie – pojazdy kupione wówczas (2008-2011) dochodzą do granicy eksploatacji i nie ma innego wyjścia jak zakupy „na potęgę”. Pozostaje mieć nadzieję, iż wszystkie przetargi będą miały finansowanie. Zdjęcia kolejnych nabytków zapewne zobaczycie w HTP najszybciej jak się tylko da.













