Tragedie w transporcie publicznym

„Tragedie w transporcie publicznym” to cykl artykułów dokumentujących dramatyczne wydarzenia w komunikacji miejskiej, autobusowej i kolejowej — od wypadków, przez awarie mechaniczne, aż po katastrofy zbiorowe. Teksty łączą rzetelne badanie przyczyn zdarzeń z opowieściami o ich skutkach, przypominając o konieczności bezpieczeństwa, pamięci i wyciągania wniosków na przyszłość.

Pokazuje: 13 - 17 z 17 artykułów

„Otwarty przejazd”, czyli zderzenie pociągu z autobusem MPK w Skarżysku Kamiennej

O tym, że nawet przy otwartych rogatkach przejazdu kolejowego należy zachować czujność i nie przejeżdżać przezeń „na pałę”, słyszymy niemal co chwila. A i tak zawsze znajdzie się ktoś, kto wyłamuje lub objeżdża rogatki na milimetry przed zderzakami nadjeżdżającego pociągu. A przecież nawet otwarty przejazd nie gwarantuje, że mamy wolną drogę, co dobitnie pokazał przykład ze Skarżyska-Kamiennej sprzed 40 lat.

„Jazda na komórkę”, czyli czołowe zderzenie pociągów w Korzybiu

Odcinek linii kolejowej nr 405 (Piła Główna – Ustka) ze Szczecinka do Słupska jest jedynym nigdy nie elektryfikowanym na tej linii. W 1996 roku został tam pilotażowo zamontowany system samoczynnych mijanek na czterech stacjach sterowanych z piątej – w Miastku. Dyżurny z tej stacji łączył się z drużynami pociągowymi za pomocą systemu łączności pociągowej Zugleitfunk 2000 firmy Kapsch.
System ten z powodzeniem stosowano w kilku europejskich krajach, ale polski „jakośtobędzizm” spowodował, że doszło do poważnego wypadku…

„Wyboczenie szyn”, czyli katastrofa kolejowa pod Bydgoszczą

Linia kolejowa nr 18 z Kutna do Piły jest chyba jakaś pechowa – katastrofa otłoczyńska z 1980 roku oraz pod Brzozą Toruńską w 1985 roku. W dniu 3 czerwca wspominamy o innej tragedii z 1972 roku. Od strony Piły w kierunku Bydgoszczy jechał pociąg pasażerski relacji Kołobrzeg – Warszawa prowadzony parowozem serii Ty51. Minął stację Ślesin i kierował się do Zielonczyna.

„Ludzie, trzymajcie się…”, czyli katastrofa autobusu w Gdańsku – Kokoszkach

Historia transportu publicznego to nie tylko tabor oraz linie, na których się pojawia. Katastrofy i wypadki są, niestety, jego nieodłączną częścią. Tym artykułem rozpoczynamy nową serię opisującą te tragiczne wydarzenia. Zaczniemy ją od wypadku, który wydarzył się 30 lat temu. Była to katastrofa przepełnionego Autosana H9-21 w Kokoszkach, jadącego z Zaworów do Gdańska.