Witam Was serdecznie,
Kłania się Aleksander Koch – twórca i naczelny redaktor niniejszego projektu, który nie tylko jest stroną internetową, Facebookiem czy Instagramem. Przede wszystkim jest kolekcją przeróżnych przedmiotów związanych z komunikacją autobusową, tramwajową, trolejbusową, a także kolejami żelaznymi w Polsce – ale nie tylko…
Od ponad 25 lat zbieram, aby uchronić przed zapomnieniem, zniszczeniem czy niepamięcią tak prozaiczne rzeczy jak rozkłady jazdy, elementy infrastruktury, elementy wyposażenia pojazdów, książki techniczne z instrukcjami napraw czy tablice z numerem linii, kierunkiem jazdy i trasą przebiegu.
Większość z Was zada sobie pytanie… co jest takiego „wow” i interesującego w ww. przedmiotach? Jakim trzeba być wariatem, by zbierać coś, co może być wsadem do pieca grzewczego czy najzwyklejszym złomem… Trzeba być – bez dwóch zdań – ale każde zbieractwo to na swój sposób szaleństwo. Wychodzę z założenia (choć możecie się ze mną nie zgadzać), że wszelkie takie eksponaty pokazują nam wszystkim, jak zmieniało się i ewoluowało miasto, miejscowość, aglomeracja, powiat czy gmina.
Transport publiczny jest niemym świadkiem historii regionu – choć to też może być kontrowersyjna teza – ale jestem przekonany, że z całego przekroju takich zbiorów specjalista ds. historii, urbanistyki czy ruchów społecznych, a także miłośnik miasta, będzie w stanie odczytać szereg potrzebnych mu informacji.
Dlatego też postanowiłem wrócić do publikowania tego, co przez ponad 25 lat udało mi się zebrać, zabezpieczyć, sfotografować i opisać w katalogu. Mam nadzieję, że będzie to dla Was równie ciekawe jak zdjęcia starego taboru czy historyczne ciekawostki.
Wracam do zbioru tablic pozyskanych w liczbie trzech sztuk z nieistniejącej już prywatnej firmy „MiniBus” z Karczewa, która w latach 1991–2022 kursowała na regularnych liniach łączących Karczew z Warszawą przez Otwock oraz Celestynów z Otwockiem przez Śródborów. Ostatecznie, z końcem 2022 roku, z powodu rosnących cen paliwa oraz bardzo znaczącej konkurencji ze strony bezpłatnej komunikacji miejskiej organizowanej przez miasto Otwock, a także kolejowych przewoźników, którzy systematycznie zwiększali liczbę połączeń z Otwocka do Warszawy (i dalej m.in. do Pruszkowa, Grodziska Mazowieckiego, Sochaczewa czy Lotniska Chopina), firma zakończyła działalność. Prywatne przedsiębiorstwo, pozbawione dofinansowań czy rekompensat, miało minimalne szanse na przetrwanie tamtego okresu – tym bardziej że był to czas pandemiczny lub tuż po jego zakończeniu.
Podstawą floty autobusowej firmy, pod koniec jej działalności, były autobusy marki Mercedes-Benz (modele m.in. O405, O405G, O405N, O405GN, O530 i O530G), a także Setra (modele: S215, SG219 czy S315). We wcześniejszych latach mogliśmy w centrum Warszawy oglądać takie pojazdy jak Scania CR111, MAN SL200 czy SL202. Widać tutaj niebywałą konsekwencję oraz wizję rozwoju firmy prowadzonej przez panów T. Pleskotę oraz A. Mosaka – bowiem po pierwszych zakupach Mercedesów ta marka, wraz z serią O4xx, stała się podstawą parku taborowego. Na polskim rynku taka konsekwencja jest przypadkiem dość szczególnym i nietypowym, przede wszystkim w prywatnej firmie.
Tablice, które przedstawiam Wam dzisiaj, to przedmioty, które przez lata jeździły w ww. autobusach na trasie pomiędzy Karczewem a Warszawą. W szczytowym okresie prosperity firmy do Warszawy kursowały dwie linie: jedna Wałem Miedzeszyńskim, a druga „wzdłuż torów” linii kolejowej nr 7. Autobusy kursowały często od wczesnych godzin porannych aż do późnych nocnych, by przywieźć ostatnich pasażerów z Warszawy. Bilety sprzedawał kierowca, drukując je na bileterce Emar 105 z jakże charakterystycznym dźwiękiem drukarki. Pamiętacie?
Tablice te pozyskałem na bazie firmy w Karczewie, gdy ta zakończyła swoją działalność przewozową. Najbardziej dochodowe – do pewnego czasu – linie do Warszawy zawieszono pod koniec czerwca 2022 roku. Całkowite zakończenie działalności przewozowej, według informacji znalezionych w internecie, nastąpiło w ostatnim dniu tego samego roku. Niby to tylko niecałe cztery lata temu, ale z uwagi na ogrom zmian na trasie między Otwockiem a Warszawą wydaje się to bardzo odległe…
W kolejnych odcinkach pokażę Wam następne przedmioty z moich zbiorów – mam nadzieję, że na tyle Was zaciekawią, że będziecie chcieli tu wracać.





