Mercedes O405N2 CNG- Gazowce jedyne takie

Historia gazowych Mercedesów O405N2 CNG o numerach 2285 i 2286 w MPK Lublin

Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Lublinie zdecydowało się na eksperyment z bardziej ekologicznym napędem – gazem ziemnym. Do Lublina trafiły dwa używane autobusy marki Mercedes-Benz O405N2 CNG, sprowadzone z bawarskiego Freising (znanego z eksploatacji autobusów gazowych), przez warszawską firmę Alkom i wynajęte lubelskiemu przewoźnikowi. Pojazdy otrzymały numery taborowe 2285 i 2286. Ich historia w MPK okazała się jednak bardzo krótka i pełna problemów.

Nowoczesne jak na swoje czasy

Mercedesy O405N2 CNG były konstrukcyjnie bardzo zbliżone do znanych już w Lublinie modeli O405N2 z silnikiem wysokoprężnym. Były to autobusy niskopodłogowe, dwunastometrowe, dwuosiowe, z silnikiem umieszczonym w tylnej części nadwozia. Główne różnice wynikały z zastosowania napędu gazowego – na dachu zamontowano pod osłoną z tworzywa sztucznego butle z gazem, a układ napędowy wyposażono w specjalny osprzęt do redukcji ciśnienia.

Na tle dotychczas eksploatowanych pojazdów wyróżniały się nowoczesnym wyposażeniem: klimatyzacją przestrzeni pasażerskiej (niestety niesprawną), pełnym systemem elektronicznych wyświetlaczy oraz nowoczesnym kokpitem kierowcy marki VDO FAP, z magistralą CAN. Mercedesy posiadały dwuskrzydłowe drzwi w układzie 2–2–0, co oznaczało, że miały tylko dwoje drzwi – rozwiązanie niezbyt praktyczne w warunkach lubelskich. Wnętrze pojazdów różniło się od pozostałych autobusów z Lublina – miały czerwoną kolorystykę poręczy, inną tapicerkę oraz nietypowy układ siedzeń.

Problemy od początku

Choć pojazdy trafiły do Lublina zimą 2007/2008 roku, do ruchu liniowego wprowadzono je dopiero w maju. Opóźnienie wynikało m.in. z nieukończonej infrastruktury – planowano uruchomić nową stację tankowania CNG w Kalinówce, jednak przedsięwzięcie to nigdy nie zostało zrealizowane w pełni. W efekcie autobusy tankowano w sposób doraźny, co już na starcie czyniło ich eksploatację kłopotliwą.

W praktyce szybko okazało się, że pojazdy nie spełniają oczekiwań. Klimatyzacja była niesprawna od samego początku, a brak jakichkolwiek otwieranych okien sprawiał, że wnętrze autobusów w upalne dni zamieniało się w „piekarnik”. Po kilku miesiącach zamontowano jedynie dwa niewielkie lufciki, co w żaden sposób nie rozwiązywało problemu. Dodatkowo układ zawieszenia w połączeniu z dużą masą butli na dachu powodował charakterystyczne „bujanie” autobusu na nierównościach.

Silniki gazowe nie grzeszyły niezawodnością – zdarzały się przypadki samoczynnego gaśnięcia podczas postoju lub przy niskich obrotach. Pojazdy miały też zauważalnie mniejszą moc niż dieslowskie odpowiedniki, co skutkowało powolnym i ospałym ruszaniem z przystanków. Autor pamięta swój jedyny raz w życiu podróży takim pojazdem. Jedyne co pamiętam to to, że było gorąco i bardzo głośno XD.

Krótka eksploatacja i długi epilog

W efekcie powyższych problemów już po kilku miesiącach oba Mercedesy zostały wyłączone z eksploatacji i odstawione na zajezdni. Z czasem zaczęły przemieszczać się po terenie zakładu, trafiając m.in. w sąsiedztwo zabytkowych trolejbusów. (tam gdzie teraz mieści się zakład trolejbusowy). Formalnie pojazdy pozostawały własnością firmy Alkom, z którą MPK weszło w spór sądowy. Ostatecznie przewoźnik wygrał sprawę w dwóch instancjach, co zakończyło kilkuletnią batalię prawną.

Mimo to autobusy nie zostały już nigdy przywrócone do ruchu. Przez lata stopniowo niszczały na zajezdni, aż w 2018 roku podjęto decyzję o ich kasacji. Pojazdy zostały przekazane do demontażu.

Podsumowanie

Mercedesy O405N2 CNG o numerach 2285 i 2286 były ciekawą próbą wprowadzenia do Lublina bardziej ekologicznego transportu miejskiego. Choć nowoczesne jak na swoje czasy i atrakcyjne wizualnie, okazały się kompletnie niedostosowane do realiów lokalnych – zarówno pod względem technicznym, jak i eksploatacyjnym. Ich krótka i problematyczna historia stała się symbolicznym przestrogą przed zbyt pochopnym wdrażaniem niesprawdzonych rozwiązań – szczególnie w trudnych warunkach komunikacji miejskiej w Polsce.

O autorze

Lublinianin, od 2008 kochający szeroko pojęty transport publiczny. Autor książki "Lubelskie Trolejbusy 2002", oraz prowadzący kanał "Nietypowy (Miłośnik Transportu)"