Rok 2008. Z zajezdni przy Grabiszyńskiej znikają nagle wszystkie solowe Volva i Jelcze. Dlaczego? Bo Wrocław musiał zrobić miejsce na nowe gwiazdy… albo raczej na „cygara”! Zapraszamy na sentymentalną podróż do czasów, gdy na wrocławskie ulice wyjechała legendarna dostawa Mercedesów Citaro. Jak odesłały „koraliki” do lamusa, zrewolucjonizowały komfort jazdy i dlaczego z czasem przejęły całe miasto? Przeczytajcie nasz najnowszy artykuł!

