Wojanów-Bobrów działa jako krańcówka nieprzerwanie od 1972 roku. Kiedyś rozkład był tak ułożony, że „jedenastką” można było spokojnie albo pojechać w Rudawy, albo z nich wrócić. Dzisiaj przez tragicznie ustawienie rozkładów trudno zaplanować wycieczkę w ten malowniczy rejon Sudetów stąd…
Marcin Czech, który niejednokrotnie kończył tutaj wypady w góry, dziś powie nam co nieco o tej bardzo prostej krańcówce.

