Problemy zdrowotne osób odpowiedzialnych za ruch kolejowy mogą spowodować tragedię. Tak właśnie stało się w Suszu niedaleko Iławy.
Opisujący tę tragedię w jej 40-tą rocznicę Marcin Czech, podobnie jak Paweł „Kuracyja” Makowiec, mieszkańcy Susza i inni świadkowie tego wypadku, nie wierzą, że w zniszczonej lokomotywie i spalonych pierwszych wagonach zginęły tylko cztery osoby…

